Tales z Miletu mawiał, że początkiem wszechrzeczy jest woda. Trudno się z nim nie zgodzić, skoro to właśnie ta drogocenna ciecz decyduje o naszym bycie lub niebycie. I o ile wiele rzeczy da się zastąpić jakimś innym substytutem, to z wodą nie byłoby już tak prosto. Szacuje się, że dorosły człowiek jest w stanie przeżyć bez wody od 4 do 7 dni. Potem wkracza w stan odwodnienia, który kończy się śmiercią. Początkowe objawy opisywane są jako ogólne osłabienie organizmu, utrata sił i zniechęcenie do jakiejkolwiek aktywności. Następnie odwodniona osoba może mieć trudności z utrzymaniem przytomności umysłu i ciała. W kolejnym etapie następuje uszkodzenie organów wewnętrznych i ostatecznie zgon (utrata 15%wody).
W leczeniu odwodnienia najlepszym lekarstwem wydaje się być przyjmowanie dużej ilości płynów. Nie zaleca się spożywania suchych i słonych posiłków. Idealne jednak będą lekkie przekąski z dużą zawartością węglowodanów, najlepiej w płynnej postaci.
Teraz, kiedy za oknem słonce daje popalić, a słupki rtęci wskazują około 35 stopni należy bardziej przyłożyć się do tego ile, a co ważniejsze, jakiej jakości przyjmujemy płyny. Najlepsza w takich sytuacjach jest woda niegazowana, lekko schłodzona, które nie tylko wyrównuje temperaturę ciała, ale przede wszystkim zapobiega groźnemu odwodnieniu. Standardowo, powinniśmy przyjmować około 2 litrów wody osmotycznej czyli najlepiej przyswajalnej przez organizm. Podczas dużych upałów zaleca się jednak podwojenie tej dawki i picie co najmniej 4 litrów wody na dzień.Hipertermia jest bardzo niebezpieczna dla ludzkiego organizmu, dlatego należy przestrzegać wszelkich zaleceń związanych ze zwiększeniem dawki spożywanych płynów.
Czy wiesz, że nawet oddychając tracimy wodę z organizmu? Największe jej ilości jednak wydalamy wraz z moczem oraz pocąc się.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczyszczanie wody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczyszczanie wody. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 lipca 2012
czwartek, 14 czerwca 2012
Co by świat zrobił bez wody?
Każdego dnia eksploatujemy ją na różne sposoby. Spożywamy, używamy do codziennych czynności, nawadniamy pola i poimy zwierzęta. Nie sposób jej zastąpić inną cieczą, nie sposób się bez niej obyć. A dodatkowo podczas pierwszej fali upałów nie sposób wyobrazić sobie życia bez wody, która nie tylko człowieka tworzy, ale także pozwala mu funkcjonować. Tak to już jednak jest, że potrafimy docenić tylko to, co być może kiedyś zaniknie. Teraz, póki cieszymy się wiecznie działającymi kranami nie zauważamy problemu. Warto może jednak pochylić się nad tym nieco wcześniej.
Szwedzcy naukowcy wyliczyli, ze w przeciągu 25 lat zasoby wody przypadające na jednego człowieka mogą się zmniejszyć niemal o połowę. Ilość opadów atmosferycznych nie zmienia się diametralnie dzięki czemu można wyliczyć, że źródła poboru wody również nie zwiększą swojej liczby. Oczywiście może myśleć, ze głębsze zbiorniki czy nowe studnie załatwią sprawę. Nic jednak bardziej mylnego, ponieważ takie punkty mają ograniczoną zdolność wydobywczą i mogą być potraktowane jak tymczasowe rozwiązanie.
Nie jest czymś znacznie odkrywczym, że ponad 80% chorób wywodzi się ze spożywania skażonej wody. Oczywiście problem odwodnienia również odgrywa poważną rolę w ogólnej ocenie wpływu wody na stan zdrowia ludzi. Możemy jednak potraktować go dzisiaj nieco marginalnie, ze względu na istotę oczyszczania wody, niezwykle ważna w dzisiejszym, uprzemysłowionym świecie.
W krajach trzeciego świata najczęstszymi zanieczyszczeniami ujęć wody są:
- ludzkie bądź zwierzęce odchody
- pestycydy
- nawozy
- chemikalia przemysłowe
Patrząc na zdjęcia naszego globu z kosmosu trudno uwierzyć, że Ziemia, składająca się niemal z samej wody może mieć problemy z jej ilością. Trzeba jednak przyznać,
onad 97% wody nie nadaje się do konsumpcji i nawadniania roślin, ponieważ nie pozwala na to jej zasolenie. Lodowce i lądolody zgarniają znaczącą część wody pitnej, nie możemy jednak nic z tym zrobić. Tak samo jak z nieodkrytymi dotąd pokładami czystej wody w ujęciach głębinowych. Cały czas trwają badania nad umożliwieniem korzystniejszych działań w celu odsalania wód oceanicznych. Póki co, procesy te są długotrwałe i niezwykle kosztowne.
Szwedzcy naukowcy wyliczyli, ze w przeciągu 25 lat zasoby wody przypadające na jednego człowieka mogą się zmniejszyć niemal o połowę. Ilość opadów atmosferycznych nie zmienia się diametralnie dzięki czemu można wyliczyć, że źródła poboru wody również nie zwiększą swojej liczby. Oczywiście może myśleć, ze głębsze zbiorniki czy nowe studnie załatwią sprawę. Nic jednak bardziej mylnego, ponieważ takie punkty mają ograniczoną zdolność wydobywczą i mogą być potraktowane jak tymczasowe rozwiązanie.
Nie jest czymś znacznie odkrywczym, że ponad 80% chorób wywodzi się ze spożywania skażonej wody. Oczywiście problem odwodnienia również odgrywa poważną rolę w ogólnej ocenie wpływu wody na stan zdrowia ludzi. Możemy jednak potraktować go dzisiaj nieco marginalnie, ze względu na istotę oczyszczania wody, niezwykle ważna w dzisiejszym, uprzemysłowionym świecie.
W krajach trzeciego świata najczęstszymi zanieczyszczeniami ujęć wody są:
- ludzkie bądź zwierzęce odchody
- pestycydy
- nawozy
- chemikalia przemysłowePatrząc na zdjęcia naszego globu z kosmosu trudno uwierzyć, że Ziemia, składająca się niemal z samej wody może mieć problemy z jej ilością. Trzeba jednak przyznać,
onad 97% wody nie nadaje się do konsumpcji i nawadniania roślin, ponieważ nie pozwala na to jej zasolenie. Lodowce i lądolody zgarniają znaczącą część wody pitnej, nie możemy jednak nic z tym zrobić. Tak samo jak z nieodkrytymi dotąd pokładami czystej wody w ujęciach głębinowych. Cały czas trwają badania nad umożliwieniem korzystniejszych działań w celu odsalania wód oceanicznych. Póki co, procesy te są długotrwałe i niezwykle kosztowne.
wtorek, 29 maja 2012
Fenomen odwróconej osmozy
Łatwo możemy sobie wyobrazić sitko, które umożliwia filtrację płynu. Odpowiednie zastosowanie tego prostego urządzenia kuchennego skutecznie pozbawia ciecz jakichkolwiek cząsteczek, zostawiając ją czystą i nie skażoną. Naukowcy podpatrując tę nieskomplikowaną metodę opracowali system filtracji wody znany pod nazwą odwrócona osmoza.
Odwrócona osmoza to nic innego, jak metoda oczyszczania wody. Z roztworu o pewnym stężeniu wydobywamy płyn pozbawionym zanieczyszczeń. W rzeczywistości sprawimy, że nasz roztwór będzie jeszcze bardziej stężony, jednak czysty i zdatny do spożycia. Już od XIX wieku prowadzono liczne badanie dotyczące wyprodukowania takich membran, które umożliwią cały proces. Początkowo stosowano membrany celulozowe, nie spisywały się jednak dostatecznie. Ostatecznie, w kilka lat po zakończeniu II wojny światowej, zastąpiono je membranami poliamidowymi. Odkrycie takiej metody oczyszczania wody zrewolucjonizowało wiele dziedzin codziennego życia. Umożliwiało uzdatnianie wody morskiej, co wyprawy wojskowe, kosmiczne czy po prostu długie podróże uczyniło mniej uciążliwymi. Bowiem ich uczestnicy nie musieli zabierać ze sobą wielkich zapasów wody zdatnej do picia. Od 1965 roku, początkowo tylko w Stanach Zjednoczonych, potem już na całym świecie ruszono z produkcją filtrów osmotycznych z przeznaczeniem domowego użytkowania.
Porowatość membran wykorzystanych w odwróconej osmozie jest dowolnie regulowana i należy ją dostosować do warunków wody, którą mamy w kranach. Korzystne jony wapnia, magnezu, potasu i sodu są tak malutkie, że spokojnie przedostają się z czystą wodą do odpowiedniego zbiornika. Natomiast pestycydy, cząsteczki metali ciężkich, inne toksyczne związki są skutecznie zatrzymywane przez membranę. Dzięki temu można cieszyć się czystą i zdrową wodą nacodzień, trzeba jednak zaopatrzyć się w filtry i poprawnie zamocować je w swoim mieszkaniu lub domu.
Należy jednak pamiętać, aby uzyskać poprawne działanie odwróconej osmozy należy przyłożyć ciśnienie do membrany , tak aby było wyższe niż to po drugiej stronie. Tylko w przypadku odwrotnych zjawisk, niż w przypadku osmozy spontanicznej, możemy liczyć na poprawne działanie odwróconej osmozy.
czwartek, 27 października 2011
Czystość sprzymierzeńcem zdrowia
Nasze zdrowia w największej mierze zależy od nas samych. Nasze codzienne czynności, aktywności fizyczne czy też dieta, jakiej przestrzegamy, decydują o tym jak się czujemy i jak często chorujemy. Nie bez znaczenia ma fakt jakiej jakości wodę spożywamy każdego dnia. W zanieczyszczonych miejskich dżunglach i nie mniej zbrukanych źródłach społeczności wiejskich skrywają się różnego rodzaju mikroorganizmy, które mogą narobić sporego zamieszania. O czystość powinniśmy dbać w każdym momencie naszego życia. Tyczy się to często mycia rąk, kąpania, przyrządzania posiłków z czystej wody. I o ile do pierwszych dwóch czynności używamy dodatkowo środków myjących zabijających bakterie, to w przypadku picia i gotowania wody musimy posiłkować się narzędziami służącymi do oczyszczania wody.
Do najbardziej popularnych urządzeń oczyszczających wodę należą filtry montowane przy naszych kranach. Ich koszt jest stosunkowo niewielki, porównując do korzyści jakie ze sobą przynoszą. Jakość wody i jej smak jest znacznie podwyższona. Komfort codziennego życia również ulega podwyższeniu, ponieważ nie musimy kupować wody butelkowanej, wygodnie jest podejść do kranu i napełnić szklankę wody świeżą i czysta wodą, od razy zdatną do picia. Producenci prześcigają się w wymyślaniu nowych rodzajów filtrów, także jest w czym wybierać, bez problemu można dopasować odpowiedni filtr do potrzeb i zasobności portfela klienta.
Jako środków oczyszczających wodę używa się także substancji chemicznych. Jest to powszechna praktyka w oczyszczalniach miejskich, ewentualnie gdy zamierza się użytkować wodę gruntową ze studni. Algacydy, biocydy, chlor, ozon czy dwutlenek chloru to tylko nieliczne ze składników oczyszczania chemicznego. Woda po zastosowaniu takich zabiegów jest czysta, ale niestety czasami może zmieniać smak.
Ostatnio hitem internetowych sprzedaży jest małe urządzenie, które przy wykorzystaniu światła UV-C oczyszcza wodę w bardzo szybkim tempie. W ciągu 48 sekund może oczyścić 0,5 litrową butelkę z zanieczyszczeń pochodzących od mikroorganizmów. To świetne rozwiązanie dla ludzi aktywnych, którzy w podróży w każdej chwili mogą cieszyć się zdatną do picia wodą. Wystarczy umieścić lampę w pojemniku z wodą i chwilę ją przytrzymać. Komfort posiadania kieszeniowej oczyszczalni wody kosztuje około 120 dolarów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




