Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe odżywianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe odżywianie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 czerwca 2014

Czy warto jeść nowalijki?


Ciepła wiosna sprawia, że ludzie chętniej sięgają po surowe warzywa i owoce. To taki naturalny kalendarz - zwłaszcza w czerwcu kiedy wszystko dojrzewa i wygląda bardzo apetycznie łatwiej nam wybrać się na bazarek po świeżą dawkę witamin. Bardzo dobrze, że tak się dzieje, ponieważ często po zimie brakuje nam wielu mikroelementów czy soli mineralnych. Dieta w okresie zimowym pozbawiona jest świeżej zieleniny, dlatego nasz organizm wraz z pierwszymi promykami słońca domaga się makro i mikroelementów.

Zalety spożywania nowalijek


Wśród nowalijek znajdziemy rzodkiewki, pomidory, sałatę, młodą marchewkę, ogórki czy szczypiorek. Wiele osób zalicza tu także dymkę cebuli, rzeżuchę czy natkę pietruszki. Wyhodowane zgodnie z ekologicznymi procedurami niosą ze sobą pozytywną dawkę potrzebnych minerałów. Nic nie działa tak dobrze na nasz organizm jak świeża warzywa i owoce, które dojrzały w pełnym słońcu bez wspomagaczy.


Zawdzięczamy im przede wszystkim:

  1. pokaźne pokłady witaminy C, E, B
  2. beta-karoten, który poprawia wygląd naszej skóry
  3. żelazo
  4. magnez
  5. wapń, który wzmacnia układ kostny
  6. chrom - skutecznie powstrzymuje przed spożywaniem słodyczy
  7. kwas foliowy
  8. fosfor - szczególnie dużo znajdziemy go w sałatach
  9. flawonoidy, które regulują procesy trawienne i pomagają pozbyć się kolki czy wzdęć

Zdania są podzielone


Wielu specjalistów uważa, że nowalijki nie mogą być traktowane jako źródło witamin czy minerałów, ponieważ bardzo często uprawiane są w szklarniach z dodatkiem nawozów i innych substancji chemicznych mających na celu poprawę wyglądu samych owoców czy warzyw. Spisują się świetnie jako dodatek do potraw lub polepszacz nastroju. Małym dzieciom (do 3 roku życia) nie powinny być w ogóle podawane. Chyba, że ich uprawą zajęliśmy się samodzielnie i nie nawoziliśmy ziemi chemią. Osoby narażone na wrzody czy alergię powinny zachować szczególną ostrożność podczas zakupów na ryneczku.

piątek, 1 lutego 2013

Tajniki medycyny chińskiej

Czy wiecie, że w Chinach, w dawnych czasach płacono lekarzowi za to, że jego pacjenci są zdrowi? Wypłata była wstrzymywana dopiero wtedy gdy któryś z podopiecznych zachorował. Była to oznaka błędu w sztuce domowego lekarza i należało go ukarać zaniechaniem w wypłaceniu pieniędzy. Dopiero po wyzdrowieniu można było wrócić do normalnego trybu funkcjonowania społeczności domu.

Medycyna chińska swoje fundamenty opiera na profilaktyce i szeroko zakrojonemu przeciwdziałaniu powstawaniu chorób. Lekarz nie powinien leczyć objawów choroby, jego zadaniem jest znalezienie ogniska zachorowania i jego destrukcja. Dla każdego Europejczyka, który szuka zbawienia od bólu w tabletkach i innych środkach farmakologicznych, zrozumienie podstaw medycyny chińskiej wydaje się trudne do ogarnięcia, tymczasem warto podkreślić, że coraz medycyna dalekiego wschodu skupia wokół siebie coraz większe grono zwolenników, które twierdzi, że nieinwazyjnymi metodami można zdziałać cuda i znacznie poprawić komfort swojego życia. Dokładnie tak, życia!

W medycynie chińskiej nie chodzi tylko o gotowanie zdrowych posiłków, które pobudzą nasze organy do prawidłowego funkcjonowania. Medycyna chińska bazuje na prawidłowym, zbilansowanym stanie ducha, który to jest wynikiem kooperacji ciała i psychiki. Człowiek musi być pojmowany holistycznie, ponieważ na zdrowy tryb życia wpływa nie tylko jedzenia, picie i spanie, ale także odpowiedni stan psychiki, zrównoważone emocje i unikanie stresów. Fizyczność i psychika człowieka podlegają prawom natury, dlatego tak ważne jest by zachować pewnego rodzaju higienę nawykową.
Nie można zmienić swojego życia z dnia na dzień, bo takiego rodzaju rewolucje zawsze pociągają za sobą jakieś ofiary, przykre konsekwencje i skutecznie wygaszają motywację.

Medycyna chińska to nie tylko medycyna, to filozofia życia, którą trzeba poznawać powoli, stopniowo wdrażać jej zasady. Tylko wtedy będzie to skutecznie działający ekosystem. Nasz organizm nie lubi zmian, dlatego modyfikujmy swoje przyzwyczajenia powoli, nie radykalnie, to inwestycja w naszą starość. Myślę, że warto! A ty?

wtorek, 29 stycznia 2013

Jak żyć zdrowo wg medycyny chińskiej?

Jak żyć zdrowo?

To pytanie nurtuje nie jednego z nas... Wielu nawet podjęło pierwsze próby, z różnym skutkiem co prawda, bo by żyć zdrowo trzeba nie tylko spotkać się sam na sam ze swoją wolą, to jeszcze mieć silną motywację i środki finansowe, których niestety zdrowe życie wymaga. Śledząc pośpiesznie komponenty takiego oto zdrowego trybu życia bez problemu można wymienić prawidłową, niskotłuszczową dietę, uprawianie sportu, wysypianie się, unikanie stresu, picie dużej ilości wody mineralnej. Wszystko to wydaje się do zrobienia i do wdrożenia. Prawda jednak często okazuje się brutalnie zaskakująca i wśród codziennych obowiązków oraz stresów w pracy lub szkole zapominamy o podjętych założeniach. Jak się jednak okazuje z pomocą przychodzi nam szkolnictwo, powstają bowiem szkoły prowadzenia zdrowego trybu życia, które organizują kursy i warsztaty dotyczące zdrowego odżywiania i ogólnie funkcjonowania. Na taki kurs można się zapisać bez większych problemów. To co? Próbujemy?

Akademia Zdrowego Odżywiania "Tao Zdrowia" zajmuje się prowadzeniem szkoleń, które pomagają ludziom przyzwyczaić się do nowych, poprawnych nawyków żywieniowych, dodatkowo oczyszczających organizm, wzmacniających naszą odporność oraz radzących sobie z wszelkimi nerwami i niepotrzebnymi stresami. Obecnie w ofercie pojawiły się także specjalistyczne kursy dla młodych i przyszłych mam. "Tao Zdrowia" bazuje na podstawowych zasadach dietetyki tradycyjnej metody chińskiej. Warsztaty skupiają się przede wszystkim na zajęciach praktycznych i podszkoleniu wszystkich uczestników w gotowaniu wartościowych posiłków, urozmaiconych i zawierających coś więcej, niż tylko mięso i puste węglowodany w postaci np. ziemniaków. Preferuje się ciepłą kuchnię, obfitującą w produkty zbożowe, różnego rodzaju kasze, ryże. I choć medycyna chińska stawia na kuchnię wegańską nie trzeba wcale rezygnować z nabiału czy mięsa... trzeba jednak wybierać te produkty, które nie są przetworzone, pochodzą z ekologicznych upraw i są naturalne.

Medycyna chińska zaleca zmianę swojej diety raz na kwartał, zgodnie ze zmianą pór roku. Dzięki takiemu zróżnicowaniu możemy dostarczać naszemu organizmowi mikroelementów, witamin i wszystkich niezbędnych składników. W takim okresie jak teraz, postawmy na kiszonki i warzywa marynowane.

wtorek, 16 października 2012

Słów kilka o owocach morza

Owoce morza w dalszym ciągu uważane są za rarytas i rzadko goszczą na polskich stołach. Niestety nie jest to korzystne dla naszego zdrowego odżywiania się, ponieważ właśnie w krewetkach, skorupiakach i innych morskich cudach kryją się bardzo bogate złoża białka i przydatnych prawidłowemu funkcjonowaniu kwasów tłuszczowych. Dlaczego w Polsce nie ma za wielu fanów owoców morza? Nie wiadomo, prawdopodobnie obawa przed przyrządzeniem skomplikowanych potraw odstrasza potencjalnych amatorów takiej kuchni. Tymczasem przygotowanie smacznego posiłku z morskimi dobrodziejstwami nie różni się od przygotowania tradycyjnego posiłku. I mowa tu zarówno o kwestii finansowej jak i czasu potrzebnego na skomponowanie dania.
O dobrodziejstwach płynących ze spożywania ryb słyszało wielu z nas i na szczęście coraz więcej Polaków sięga po dania rybne. Tak urozmaicone menu gwarantuje nie tylko większą przyjemność jedzenia niespotykanych potraw, ale także przemyca tę małą porcję zdrowia, która jest nam potrzebna do prawidłowego funkcjonowania.
Skorupiaki wymagają od nas więcej zaangażowania. Ich przygotowanie jednak nie jest nużące i trudne. Wymaga jedynie chęci i chwili skupienia, ponieważ trzeba je stosunkowo długo gotować. Pamiętajmy, by kupować owoce morza tylko u sprawdzonych dystrybutorów, większe sieci spożywcze w naszym kraju dbają o dobrą jakość towarów, także z powodzeniem można im zaufać. Dodatkowo stale poszerzają swoją ofertę, umożliwiają nam zatem skosztowanie wielu smaków morza. Krewetki czy kalmary są bardzo nisko kalorycznie, a bogactwo białka, które się w nich znajduje z pewnością wpłynie na zwiększenie naszej odporności, zwłaszcza w jesiennym okresie.
Pamiętajmy, że nawet jeśli nie lubimy kawioru czy małż nie można zamykać się na wszystkie owoce morza, choćby ze względu na to jak cenne są w naszej zdrowej diecie. Dajmy im szansę i spróbujmy kolejnej potrawy, kolejnych smaków, a może trafimy na coś , co będzie naszym wielkim przysmakiem. Jedynym zagrożeniem jest uczulenie na owoce morza...

wtorek, 5 kwietnia 2011

Zdrowy jak ryba... albo dzięki niej!



Polacy nie należą do narodu szczególnie lubującego się w daniach z ryb. Badanie pod koniec lat 90 wykazały, że jest to średnio 6,5 kg rocznie, podczas gdy na świecie standardem jest 17 kg. Staropolskie jadło preferuje duże ilości mięsa, najlepiej tłustego i pieczonego, oblanego dużą ilością zawiesistego sosu, z dodatkiem frytek lub ziemniaków, obecność sałatki wydaje się już mniej obowiązkowa. Dlatego coraz częściej skarżymy się nie tylko na przejściowe problemy gastryczne, ale także cierpimy na różnego rodzaju zwyrodnienia powstające na skutek nieodpowiedniej diety. Oczywiście nagłe jedzenie ryb nie zmieni diametralnie naszej zdrowotnej kondycji, może jednak ją znacznie poprawić. Dodatkowym plusem będzie urozmaicenie swoich codziennych posiłków oraz wpojenie prawidłowych zasad dotyczących poprawnego żywienia swoim dzieciom i bliskim. 

Ryby, szczególnie w Japonii cieszą się dużym uznaniem i często goszczą na stołach Japończyków nawet kilka razy w tygodniu. Pomówienia odnośnie bezsmakowości mięsa rybiego można już od dawna włożyć między bajki, ponieważ prawidłowo przygotowana ryba potrafi nie tylko dobrze smakować, ale wręcz zachwycić i oczarować konsumującą ją osobę. Po za oczywistymi zaletami potrawy przygotowane z ryb zawierają w sobie dużo przydatnych dla ludzkiego organizmu związków i elementów. Do najbardziej pożytecznych zalicza się tak zwane kwasy omega-3, które znacznie poprawiają pracę układu krążenia. Regularne ich spożywanie poprawia kondycje serca, co potwierdziły badania laboratoryjne. Mięso ryb zawiera także dużą ilość tłuszczy nienasyconych, które dobroczynnie wpływają na funkcjonowanie całego organizmu. Spożywanie innego rodzaju mięsa nie zapewni dostarczania tak dużej ilości pozytywnie działających związków. Kwasy omega-3 nie poprzestają na tym, dodatkowo jeszcze pobudzają neurony, przyspieszają zdolność do uczenia się, zapamiętywania, obniżają cholesterol i ciśnienie krwi. Są zaliczane do najbardziej skutecznych środków służących do zwalczania chorób cywilizacyjnych takich jak np. miażdżyca czy nadciśnienie, udowodniono ich antynowotworowe działanie.

Ludzie spożywający ryby dużej zachowują młodość umysłu, ponieważ ich mózgi wolniej się starzeją, podobnie jest ze wzrokiem, na który również wpływa jedzenie wodnych bezkręgowców. Odpowiednio zoptymalizowana dieta, zawierająca dużą ilość warzyw i owoców, wzbogacona posiłkami w skład których wchodzą ryby zapewnia dobrą jakość życia, poprawną kondycje oraz powstawanie mniejszej ilości stanów zapalnych.

Dietetycy zalecają spożywanie dwóch porcji ryb tygodniowo, ponieważ taka dawka zapewnia dostarczanie organizmowi optymalnej ilości związków pochodzących z ryb. Ryby są cenione także ze względu na dużą zawartość witamin, szczególnie A i D. Są źródłem wapnia, potasu, fosforu oraz białka. Wszystkie te elementy mają ogromne znaczenie dla zachowania młodości i zdrowia.

Najzdrowsze są ryby przyrządzane przy użyciu pary, ewentualnie zawinięte w folie w piekarniku lub na elektrycznym grillu. Rybne przekąski zachowują wówczas wszystkie korzystne dla ludzkiego organizmu związki. Nie zaleca się wędzenia ryb, ponieważ zawierają wiele szkodzących substancji. Podobnie jest ze smażeniem w głębokim tłuszczu.

czwartek, 17 marca 2011

Dobroczynna i cicha działalność małych przyjemności



Nie raz słyszeliśmy że spożywanie dużej ilości orzechów może niekorzystnie wpływać na naszą sylwetkę, prowadzić do otyłości i rozpychać żołądki. Wreszcie amerykańscy naukowcy postanowili obalić te mity i udowodnić, że istnieją na świecie przekąski które są w takim samym stopniu smaczne jak przydatne naszemu organizmowi. W roli głównej w dzisiejszej notatce występują bakalie, szeroko pojęte orzechy, migdały, nasiona słonecznika itp.  Nie można się oszukiwać że są to artykuły łatwo dostępne. Bardzo często by je kupić trzeba się udać do specjalnego sklepu, bardzo dużego supermarketu lub delikatesów. Nie jest to także tani towar. Wszystko to jednak jest do przejścia, jeżeli zależy nam na poprawie kondycji własnego zdrowia. Trzeba sobie otwarcie powiedzieć że spożywanie migdałów ma dla nas zbawienne skutki w okresach jesienno-zimowych, kiedy to nie trudno zarazić się różnymi wirusami czy bakteriami. Migdały nigdy nie są trawione przez nas w 100 %, co sprawia że krążą przez jakiś czas w naszych jelitach wspomagając system immunologiczny w walce z wszelkiego rodzaju zarazkami. Dzięki spożywaniu niewielkich ilości  dziennie bakalii stale dostarczamy naszemu organizmowi dobrych suplementów diety. Migdały to przede wszystkim źródło wapnia, magnezu, fosforu i włóknika. Nie trzeba mówić jak ważny dla zdrowia naszego układu kostnego jest wapń. Jest to składnik na tyle trudny, że bardzo w niewielu produktach można go nabyć. Migdały to także siedziba błonnika, który utrzymuje w dobrym stanie prace naszego układu pokarmowego i wydalniczego. Choć bakalie zawierają wiele kalorii, to nie są to puste kalorie, ponieważ w znacznej części pozwalają naszemu organizmowi prawidłowo funkcjonować. Migdały są bardzo bogatą kopalnią witaminy E, która odpowiada za wygląd naszej skóry, prace śluzówek oraz mięśni. Witamina ta jest bardzo cenna ze względu na swoje inne właściwości i można o tym przeczytać w wielu medycznych książkach. Jeśli jednak nie mamy na to czasu warto zaufać badaniom amerykańskich uczonych którzy stwierdzili, że dzienne spożywanie 40 gramów migdałów poprawia kondycje serca i pozwala mu uniknąć bardzo groźnego schorzenia jakim jest choroba niedokrwienia serca. Migdały robią naprawdę wiele dla naszego organizmu, chronią przed rozpadem czerwone krwinki, wzmacniają układ krwionośny, a przy tym wykwintnie smakują. Migdały nie są tanie, ale przy rozsądnym, zalecanym ( garść na dzień ) spożywaniu paczka potrafi starczyć naprawdę na długi czas. Dzięki szerokiemu wyborowi tych smakołyków można na pewno wybrać coś dla siebie i cieszyć się nie tylko wyśmienitym smakiem ale i przy okazji doskonałym smakiem.