czwartek, 27 października 2011

Czystość sprzymierzeńcem zdrowia



Nasze zdrowia w największej mierze zależy od nas samych. Nasze codzienne czynności, aktywności fizyczne czy też dieta, jakiej przestrzegamy, decydują o tym jak się czujemy i jak często chorujemy. Nie bez znaczenia ma fakt jakiej jakości wodę spożywamy każdego dnia. W zanieczyszczonych miejskich dżunglach i nie mniej zbrukanych źródłach społeczności wiejskich skrywają się różnego rodzaju mikroorganizmy, które mogą narobić sporego zamieszania. O czystość powinniśmy dbać w każdym momencie naszego życia. Tyczy się to często mycia rąk, kąpania, przyrządzania posiłków z czystej wody. I o ile do pierwszych dwóch czynności używamy dodatkowo środków myjących zabijających bakterie, to w przypadku picia i gotowania wody musimy posiłkować się narzędziami służącymi do oczyszczania wody. 

Do najbardziej popularnych urządzeń oczyszczających wodę należą filtry montowane przy naszych kranach. Ich koszt jest stosunkowo niewielki, porównując do korzyści jakie ze sobą przynoszą. Jakość wody i jej smak jest znacznie podwyższona. Komfort codziennego życia również ulega podwyższeniu, ponieważ nie musimy kupować wody butelkowanej, wygodnie jest podejść do kranu i napełnić szklankę wody świeżą i czysta wodą, od razy zdatną do picia. Producenci prześcigają się w wymyślaniu nowych rodzajów filtrów, także jest w czym wybierać, bez problemu można dopasować odpowiedni filtr do potrzeb i zasobności portfela klienta.

Jako środków oczyszczających wodę używa się także substancji chemicznych. Jest to powszechna praktyka w oczyszczalniach miejskich, ewentualnie gdy zamierza się użytkować wodę gruntową ze studni. Algacydy, biocydy, chlor, ozon czy dwutlenek chloru to tylko nieliczne ze składników oczyszczania chemicznego. Woda po zastosowaniu takich zabiegów jest czysta, ale niestety czasami może zmieniać smak.

Ostatnio hitem internetowych sprzedaży jest małe urządzenie, które przy wykorzystaniu światła UV-C oczyszcza wodę w bardzo szybkim tempie. W ciągu 48 sekund może oczyścić 0,5 litrową butelkę z zanieczyszczeń pochodzących od mikroorganizmów. To świetne rozwiązanie dla ludzi aktywnych, którzy w podróży w każdej chwili mogą cieszyć się zdatną do picia wodą. Wystarczy umieścić lampę w pojemniku z wodą i chwilę ją przytrzymać. Komfort posiadania kieszeniowej oczyszczalni wody kosztuje około 120 dolarów.


czwartek, 15 września 2011

Pilnuj się na grzybobraniu

Jesień, jak żadna inna pora roku sprzyja grzybobraniom. Zwłaszcze we wrześniu, kiedy nie doskwierają nam zbynie słoty i deszcze, a zza chmur okazyjnie pojawia się słońce w lasach można nieźle się obłowić. Wytworni zbieracze grzybów mają swoje sprawdzone miejsca, które regularnie odwiedzają. Nowicjusze natomiast, pomimo tego że muszą się zdrowo nachodzić niejednokrotnie przynoszą do domów pełna wiadra grzybów. Nie wszyscy jednak wychodzą z tej zabawy zdrowi... Pierwszych gubi zbytnia pewność siebie, drugich natomiast niewiedza i brak doświadczenia. Każdego może pokonać trucizna skryta w muchomorze sromotnikowym, tak często mylonym z innymi grzybami.



Muchomor sromotnikowy ma dosyć duży kapelusz i wysoki trzonek. Czasami jednak gdy jest jeszcze młody może przypominać większą pieczarkę. Często mylony jest z czajką kanią, gąską zielonką, gołąbkiem zielonawym. Posiada blaszki oraz dwa rodzaje toksyn, z czego najabrdziej szkodliwa dla życia człowieka jest alfa-amanityna. Trujące substancje tak agresywnie atakują wątrobę, że ulega ona całkowitemu zniszczeniu i bez przeszczepu jest bardzo ciężko odratować chorego.

W Polsce dochodzi corocznie do około 700 zatruć spowodowanych jedzeniem grzybów. 50 przypadków okazuje się śmiertelnych. Do podstawowych dolegliwości zatrucia grzybami zalicza się:
- biegunkę
- gorączkę
- dreszcze
- bóle brzucha
- nudności

Zbierając grzyby należy przedewszsytkim sprawdzić z atlasem grzybów czy oby na pewno zebrano okaz jest tym za co go bierzemy. Jeśli nie jesteśmy pewni lepiej, dla własnego dobra, wyrzućmy go. Po za tym zadbajmy o ich odpowiednie przygotowanie. Gdy decydujemy się na gotowanie, zróbmy to dobrze, dokładnie, precyzyjnie. Jeżeli chcemy je przechowywać czyli na przykład przetworzyć lub zamrozić również zadbajmy o odpowiednie narzędzia.
W przypadku zatrucia liczy się czas podania lekarstw oraz własna reakcja. Najlepiej od razu wywołać wymioty i czym prędzej udać się do szpitala. W wywiadzie z lekarzem należy podać wszystkie szczegóły czyli przede wszystkim kiedy, co i gdzie się jadło. Sylibinina to lek podawany dożylnie, który po zastosowaniu w pierwszej dobie po spożyciu grzybów może zabezpieczyć przed wchłonięciem niekorzystnych substancji przez komórki wątroby. Niestety jest on stosunkowo drogi, szpitale muszą zakupić go z własnych funduszy, NFZ bowiem refunduje jedynie koszty leczenia, dodatkowo ma on krótki termin przydatności. Dlatego nie znajdziemy go w każdym szpitalu, a jak wiadomo w przypadku zatruć toksynami czas jest na wagę złota.

Reasumując, Polacy należą do zapalonych grzybiarzy i często traktują ten sposób wypoczynku jako prawdziwy sport. W każdej jednak dyscplinie potrzebny jest zdrowy rozsądek i intuicja. Dlatego dla dobra własnego i swojej rodziny zbierajmy grzyby tylko nam dobrze znane. A jeśli potrafimy obyć się bez nich, to lepiej zrezygnujmy z okazyjnego zbieractwa i pocieszmy się tylko sprawdzonymi i dobrze znanymi pieczarkami z pobliskeigo supermarketu.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Lniany plasterek


Prof. Jan Szopa-Skórkowski - biochemik pochądzący z Wrocławia, od wielu lat stara się przeforsować swój pomysł na plastry wytworzone z lnu, które potrafią leczyć nawet stare, ponad 20 letnie rany. Cała receptura jest już opracowana i sprawdzona, ciągle jednak pietrzą się kłopoty natury biurokratycznej. Projekt plastrów z lnu jest innowacyjny i polega na nasączeniu kawałka tkaniny olejkami z tej właśnie rośliny oraz dodatkowo ekstraktem petunii i bakteriami leczniczymi. Wspomniany wcześniej len nie pochodzi prosto z pola, jest on uprzednio genetycznie modyfikowany. Tak spreparowany, grubo tkany plaster zawiera bardzo duże ilości leczniczych flawonoidów i antyoksydantów, które znakomicie wpływają na regenracje uszkodzonej skóry i przyspieszają procesy gojenia. Wstępne badania pokazały, że metoda profesora Jana Szopa-Skórkowskiego jest skuteczna. Ministerstwo Nauki, uznając wyniki badan za wiarygodne, powierzyło naukowcowi 6 mln zł na dalszy rozwój swojej moetody. I o ile w zeszłym roku bez problemu wydano konieczne zezwolenia na obsadzenie 4 ha pola lnem, to w tym roku, w wyniku niefortunnej pomyłki, zgody takiej nie udzielono. Pole zostało nieobsadzone, na kolejny zbiór nalezy czekac do przyszłego roku.

To nie koniec formalnych przeszkód, jakie spotykają profesora. Lniane plastry nie są także zarejestrowane w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. To znacznie ogranicza dostęp do szerszego grona odbiorców, ponieważ opatrunki lniane nie sa refundowane, a ich stosowanie musialoby odbywać się tylko pod ścisłą kontrolą lekarzy.

Szczegółowe badania dokonywane przez akredytowane laboratorium w Łodzi stwierdziło, że plastry profesora Szopa są tak samo dobre jak inne materiały tego typu. Apteczny asortyment zaklasyfikowany do grupy IIB poszerzyłby się o lniane opatrunki. Udowodniono, ze roślinne plastry nie uczulują i są całkowicie bezpieczne w stosowaniu. Według urzędu natomiast produkt ten zaklasyfikowano do kategorii III, podobni jak implanty piersi czy zastawki serca. Ta zmiana wymaga powtórzenia wszelkich badań itp. Póki co sprawa utknęła, wszyscy jednak oczekujemy jej szybkiego rozwiązania, zwłaszcza że tak innowacyjne metody pomagania ludziom powinny być promowanie, a nie stopowane.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Czerwona pomoc


Niewielu z nas wie, że truskawki zawierają w sobie więcej drogocennych składników niż nie jeden owoc. Zawartością witaminy C przewyższają wszelkie owoce cytrusowe, dodatkowo cenione są za wyrafinowany smak oraz rozkoszny zapach. Niestety sezon na truskawki dobiega powoli do końca. Pogodowe zawirowania sprawiły, że sadownicy nie zostali rozpieszczeni dużymi zbiorami, a tym sama cena musiała zostać nieco wywindowana. Nie wszyscy z nas jedli w tym roku truskawki, warto jednak wiedzieć co stracili, by w przyszłym roku naprawić tegoroczne błędy.
Truskawki to jak już wcześniej wspomnieliśmy bogactwo witaminy C, ale to nie koniec cennych elementów jakie zawierają w sobie te drobne, czerwone owoce. Poziomka ananasowa, bo tak jest również nazywana truskawka odpowiada również za prawidłowe dotlenienie naszej krwi, jest generalnie krwiotwórcza, potrafi oczyścić nasz organizm, dzięki czemu jest często wykorzystywana przy schorzeniach związanych z pracą nerek i wątroby. Jedzenie truskawek jest również zalecane osobom, które cierpią na anemie, ponieważ zawierają sporo żelaza, zbawiennie wpływają na cerę i włosy kobiet. Jak każde inne owoce poprawiają pracę jelit, przyczyniają się do pozbycia się problemów trawiennych oraz skutecznie odkwaszają organizm. Mikro i makroelementy, oraz fosfor, wapń i magnez to tylko dodatkowe atuty, które sprawiają, że aż się chcę sięgnąć po kolejną kobiałkę tych niepozornych owoców. Osoby, które mają problemy z trawieniem białek, powinny dorzucić do swojej diety porcje truskawek dziennie, ponieważ one uporają się z tym kłopotem w bardzo szybkim czasie. Zalet truskawek jest bardzo wiele, nie można jednak zapomnieć o ich pysznym smaku czy zapachu, który uważany jest za wabik oraz afrodyzjak. Na szczęście dysponujemy wieloma odmianami truskawek, również późno rodzącymi, dlatego możemy cieszyć się ich smakiem jeszcze przez jakiś czas.

wtorek, 10 maja 2011

Masło czy margaryna



Rywalizacja masła i margaryny trwa już kilkadziesiąt lat. Jest to spór typu blondynki czy brunetki, internet kablowy czy mobilny, komputer stacjonarny czy laptop itd. Każdy z podanych wariantów ma po swojej stronie tylu samo obrońców co atakujących. Jednak w przypadku konfliktu na linii masło - margaryna możemy wyłuskać naukowe i medyczne argumenty wyższości jednego z nich.  

MASŁO:
1. Posiada bardzo dużą ilość witamin, potrzebną w szczególności młodym ludziom ( ADEK ).
2. Niepodważalne walory smakowe.
3. Brak substancji chemicznych.
4. Łatwostrawne.
5. Najlepiej przyswajalny tłuszcz zwierzęcy.
6. Jest bardzo kaloryczne.
7. Wartościowe masło powinno zawierać co najmniej 82% tłuszczu.

MARGARYNA
1. Nie zawiera cholesterolu.
2. Dostarcza nienasyconych kwasów tłuszczowych.
3. Łatwa do smarowania.
4. Wzbogacane są witaminami A, D i E, kwasem foliowym kwasami z grupy omega-3 i witaminami z grupy B, dlatego są szczególnie zalecane dla osób starszych
5. Posiadają skupiska jedno- i wielonasyconych kwasów tłuszczowych, które chronią przed chorobami nowotworowymi
6. Posiada dużo tłuszczy roślinnych, które nie wpływają dobrze na organizm ludzki.
7. Margaryna twarda w kostkach nie nadaje się do smarowania, należy używać jej drugiego rodzaju - margaryny miękkiej w kubkach plastikowych.

Nie można jednoznacznie rozstrzygnąć czy lepsze jest dla nas masło czy margaryna. Obydwa rodzaje tak zwanych smarowaczy niesie ze sobą dużo korzyści i jeszcze więcej wad. Jedno jest pewne, można się obyć bez jednego i drugiego, ponieważ występujące tam elementy można odnaleźć z powodzeniem w wielu innych produktach spożywczych.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Zdrowy jak ryba... albo dzięki niej!



Polacy nie należą do narodu szczególnie lubującego się w daniach z ryb. Badanie pod koniec lat 90 wykazały, że jest to średnio 6,5 kg rocznie, podczas gdy na świecie standardem jest 17 kg. Staropolskie jadło preferuje duże ilości mięsa, najlepiej tłustego i pieczonego, oblanego dużą ilością zawiesistego sosu, z dodatkiem frytek lub ziemniaków, obecność sałatki wydaje się już mniej obowiązkowa. Dlatego coraz częściej skarżymy się nie tylko na przejściowe problemy gastryczne, ale także cierpimy na różnego rodzaju zwyrodnienia powstające na skutek nieodpowiedniej diety. Oczywiście nagłe jedzenie ryb nie zmieni diametralnie naszej zdrowotnej kondycji, może jednak ją znacznie poprawić. Dodatkowym plusem będzie urozmaicenie swoich codziennych posiłków oraz wpojenie prawidłowych zasad dotyczących poprawnego żywienia swoim dzieciom i bliskim. 

Ryby, szczególnie w Japonii cieszą się dużym uznaniem i często goszczą na stołach Japończyków nawet kilka razy w tygodniu. Pomówienia odnośnie bezsmakowości mięsa rybiego można już od dawna włożyć między bajki, ponieważ prawidłowo przygotowana ryba potrafi nie tylko dobrze smakować, ale wręcz zachwycić i oczarować konsumującą ją osobę. Po za oczywistymi zaletami potrawy przygotowane z ryb zawierają w sobie dużo przydatnych dla ludzkiego organizmu związków i elementów. Do najbardziej pożytecznych zalicza się tak zwane kwasy omega-3, które znacznie poprawiają pracę układu krążenia. Regularne ich spożywanie poprawia kondycje serca, co potwierdziły badania laboratoryjne. Mięso ryb zawiera także dużą ilość tłuszczy nienasyconych, które dobroczynnie wpływają na funkcjonowanie całego organizmu. Spożywanie innego rodzaju mięsa nie zapewni dostarczania tak dużej ilości pozytywnie działających związków. Kwasy omega-3 nie poprzestają na tym, dodatkowo jeszcze pobudzają neurony, przyspieszają zdolność do uczenia się, zapamiętywania, obniżają cholesterol i ciśnienie krwi. Są zaliczane do najbardziej skutecznych środków służących do zwalczania chorób cywilizacyjnych takich jak np. miażdżyca czy nadciśnienie, udowodniono ich antynowotworowe działanie.

Ludzie spożywający ryby dużej zachowują młodość umysłu, ponieważ ich mózgi wolniej się starzeją, podobnie jest ze wzrokiem, na który również wpływa jedzenie wodnych bezkręgowców. Odpowiednio zoptymalizowana dieta, zawierająca dużą ilość warzyw i owoców, wzbogacona posiłkami w skład których wchodzą ryby zapewnia dobrą jakość życia, poprawną kondycje oraz powstawanie mniejszej ilości stanów zapalnych.

Dietetycy zalecają spożywanie dwóch porcji ryb tygodniowo, ponieważ taka dawka zapewnia dostarczanie organizmowi optymalnej ilości związków pochodzących z ryb. Ryby są cenione także ze względu na dużą zawartość witamin, szczególnie A i D. Są źródłem wapnia, potasu, fosforu oraz białka. Wszystkie te elementy mają ogromne znaczenie dla zachowania młodości i zdrowia.

Najzdrowsze są ryby przyrządzane przy użyciu pary, ewentualnie zawinięte w folie w piekarniku lub na elektrycznym grillu. Rybne przekąski zachowują wówczas wszystkie korzystne dla ludzkiego organizmu związki. Nie zaleca się wędzenia ryb, ponieważ zawierają wiele szkodzących substancji. Podobnie jest ze smażeniem w głębokim tłuszczu.

czwartek, 17 marca 2011

Dobroczynna i cicha działalność małych przyjemności



Nie raz słyszeliśmy że spożywanie dużej ilości orzechów może niekorzystnie wpływać na naszą sylwetkę, prowadzić do otyłości i rozpychać żołądki. Wreszcie amerykańscy naukowcy postanowili obalić te mity i udowodnić, że istnieją na świecie przekąski które są w takim samym stopniu smaczne jak przydatne naszemu organizmowi. W roli głównej w dzisiejszej notatce występują bakalie, szeroko pojęte orzechy, migdały, nasiona słonecznika itp.  Nie można się oszukiwać że są to artykuły łatwo dostępne. Bardzo często by je kupić trzeba się udać do specjalnego sklepu, bardzo dużego supermarketu lub delikatesów. Nie jest to także tani towar. Wszystko to jednak jest do przejścia, jeżeli zależy nam na poprawie kondycji własnego zdrowia. Trzeba sobie otwarcie powiedzieć że spożywanie migdałów ma dla nas zbawienne skutki w okresach jesienno-zimowych, kiedy to nie trudno zarazić się różnymi wirusami czy bakteriami. Migdały nigdy nie są trawione przez nas w 100 %, co sprawia że krążą przez jakiś czas w naszych jelitach wspomagając system immunologiczny w walce z wszelkiego rodzaju zarazkami. Dzięki spożywaniu niewielkich ilości  dziennie bakalii stale dostarczamy naszemu organizmowi dobrych suplementów diety. Migdały to przede wszystkim źródło wapnia, magnezu, fosforu i włóknika. Nie trzeba mówić jak ważny dla zdrowia naszego układu kostnego jest wapń. Jest to składnik na tyle trudny, że bardzo w niewielu produktach można go nabyć. Migdały to także siedziba błonnika, który utrzymuje w dobrym stanie prace naszego układu pokarmowego i wydalniczego. Choć bakalie zawierają wiele kalorii, to nie są to puste kalorie, ponieważ w znacznej części pozwalają naszemu organizmowi prawidłowo funkcjonować. Migdały są bardzo bogatą kopalnią witaminy E, która odpowiada za wygląd naszej skóry, prace śluzówek oraz mięśni. Witamina ta jest bardzo cenna ze względu na swoje inne właściwości i można o tym przeczytać w wielu medycznych książkach. Jeśli jednak nie mamy na to czasu warto zaufać badaniom amerykańskich uczonych którzy stwierdzili, że dzienne spożywanie 40 gramów migdałów poprawia kondycje serca i pozwala mu uniknąć bardzo groźnego schorzenia jakim jest choroba niedokrwienia serca. Migdały robią naprawdę wiele dla naszego organizmu, chronią przed rozpadem czerwone krwinki, wzmacniają układ krwionośny, a przy tym wykwintnie smakują. Migdały nie są tanie, ale przy rozsądnym, zalecanym ( garść na dzień ) spożywaniu paczka potrafi starczyć naprawdę na długi czas. Dzięki szerokiemu wyborowi tych smakołyków można na pewno wybrać coś dla siebie i cieszyć się nie tylko wyśmienitym smakiem ale i przy okazji doskonałym smakiem.