poniedziałek, 12 listopada 2018

Przepływowy podgrzewacz wody – na co zwracać uwagę przy zakupie?


Instalacja przepływowego podgrzewacza wody jest dobrym rozwiązaniem nie tylko w przypadku napotkania problemów architektonicznych. Podpowiadamy, czym kierować się wybierając podgrzewacz dopasowany do swoich potrzeb.

Zalety przepływowego podgrzewacza wody

Jak każde urządzenie, przepływowe podgrzewacze wody mają swoje zalety jak i wady. Do zalet z pewnością należy w tym przypadku prostota montażu oraz jego niski koszt. Mając dostęp do sieci zasilania gazowego, zainwestujemy niewiele w odpowiednią instalację hydrauliczną oraz sam podgrzewacz. Wybór podgrzewacza elektrycznego oznacza jeszcze niższe koszty instalacji, ale droższą eksploatację. 

Montaż również nie sprawia kłopotów, podgrzewacz może wisieć na ścianie w łazience czy kuchni. Nowoczesne modele zajmują przy tym niewiele miejsca i nie stanowią bariery przy projektowaniu wnętrz. Podstawową zaletą przepływowych podgrzewaczy są także generowane przez nie oszczędności. Woda jest ogrzewana na bieżąco - wyłącznie wtedy, kiedy jest potrzebna. Nie dochodzi do sytuacji, w której pełen bojler wody ogrzewa się, a następnie wychładza nie zostając ani razu wykorzystany. 

Jednocześnie warto mieć świadomość pewnych ograniczeń, które niesie z sobą wykorzystanie tego typu podgrzewacza. Służy on tylko w jednym miejscu – tam, gdzie jest zamontowany. Chcąc posiadać ciepłą wodę także w innym pomieszczeniu, musimy zakupić i zainstalować kolejny podgrzewacz. Istotne dla komfortu korzystania z wody jest także to, że po uruchomieniu podgrzewacza musimy poczekać kilka chwil na to, aż woda osiągnie optymalną temperaturę.

Czym kierować się przy wyborze podgrzewacza wody?

Jeszcze przed podjęciem decyzji o zakupie podgrzewacza przepływowego, należy sprawdzić ciśnienie wody w posiadanej instalacji i porównać je z wymogami, podawanymi przez producentów urządzeń. Jeżeli ciśnienie będzie zbyt niskie, podgrzewacz może nie uruchamiać się lub okresowo przerywać pracę. 

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na moc urządzenia. Im będzie wyższa tym bardziej komfortowo będziemy mogli korzystać z podgrzewacza – woda będzie ogrzewać się szybciej. Dobrej klasy podgrzewacz powinien mieć moc nie mniejszą niż 4-5 kW. Nie wszyscy producenci informują o mocy podgrzewaczy na karcie produktu. Warto wówczas zapytać o ten parametr sprzedawcę.     
Dodatkowe funkcje to kolejna ważna kwestia. Podgrzewacze przepływowe mogą mieć elektroniczną lub hydrauliczną regulację temperatury. W przypadku regulacji hydraulicznej, sprawa jest prosta – im większy strumień wody wybierzemy, tym będzie ona chłodniejsza. Regulacja elektroniczna pozwala za to na bardziej precyzyjne zarządzanie energią, co generuje dodatkowe oszczędności wody i gazu. Niektórzy producenci oferują także inne funkcje mające na celu oszczędzanie gazu. Warto zapytać o nie sprzedawcę.

Ważną kwestią przy wyborze podgrzewacza jest oczywiście także cena. Nie warto wybierać produktów niskiej jakości z najniższej półki cenowej – mogą one okazać się kłopotliwe i drogie w eksploatacji. Warto zaufać sprawdzonym polskim producentom, posiadającym wieloletnie doświadczenie. Zachęcamy do zapoznania się z ofertą firmy http://beretta.pl/.


czwartek, 30 czerwca 2016

Nowoczesne metody leczenia w polskiej medycynie

W tym miesiącu w Warszawie odbyła się konferencja naukowa, na której jednoznacznie zauważono, że w polskiej medycynie coraz częściej sięga się po innowacyjne metody leczenia.

Telemedycyna

Można do nich zaliczyć choćby nawet telemedycynę, dzięki której zdalnie pacjent może podlegać rehabilitacji. Umożliwia to bowiem system przesyłania danych o jego stanie zdrowia (ekg, tempo bicia serca itp). To rozwiązanie sprawia, że pacjent nie musi przebywać w ośrodki rehabilitacyjnym by dojść o pełnego zdrowia. W zaciszu swojego domu ludzie po zawałach mogą ćwiczyć i konsultować następne kroki ze swoim lekarzem kardiologiem.

Roboty chirurgiczne

Innym przejawem innowacyjnych metod wykorzystywanych w medycynie są roboty chirurgiczne, które w zastępstwie otwartych operacji oraz laparoskopowych zabiegów potrafią uratować pacjentowi życie. W Stanach Zjednoczonych rocznie wykonywanych jest ponad 2300 takich zabiegów, w Europie zaledwie 660 ale zauważalny jest trend wzrostowy. Roboty te wyręczają chirurgów w codziennej pracy, są bardzo precyzyjne i niezwykle zręczne. W naszym kraju mamy tylko 1 taki robot, zabiegi przez niego wykonywane nie są refundowane przez NFZ, od 6 lat jest wykorzystywany w celach naukowo szkoleniowych.

Noże Gamma

Ostatnią innowacją na dziś są tak zwane noże gamma, które umożliwiają operację guza mózgu bez konieczności otwierania czaszki. W celu tego zabiegu wykorzystane zostaje promieniowanie kobaltowe, całkowicie bezpieczne dla tkanek mózgu, które dopiero po kumulacją niszczą schorowane elementy.

A wy o jakiej nowoczesnej metodzie w medycynie słyszeliście? Podzielcie się z nami w komentarzach.

wtorek, 31 maja 2016

Cudowne właściwości szpinaku

Znany z popularnej kreskówki Papay po spożyciu szpinaku zyskiwał cudowne moce. Miał więcej siły i bez problemu pokonywał wszelkie przeciwności losu. Autorzy tej bajki nie mylili się przypisując zielonym liściom cudowne właściwości, udowodniono bowiem, że częste konsumowanie liści szpinaku ma prozdrowotne działanie.

Co ma w sobie szpinak?

Najbardziej drogocenne właściwości szpinaku to przeciwutleniacze - beta karoten, luteina oraz witamina C. Potas, kwas foliowy oraz żelazo to kolejne substancje, których dostarcza organizmowi ludzkiemu dobrze przygotowany szpinak. Źle przygotowany odstraszał i wręcz odstręczał. Dziś, serwowany z czosnkiem i masłem jest najlepszym przysmakiem i urozmaiceniem w polskiej, tradycyjnej kuchni. 


Zdrowotne właściwości szpinaku


Tak jak już wspominaliśmy, szpinak wykazuje antynowotworowe działanie. Jego dodatkową funkcją jest ochrona przed miażdżycą oraz wspieranie pracy układu nerwowego. Zawarty w nim magnez pozytywnie wpływa na redukcję stresu i stabilizuje, uspokaja. Obniża także ciśnienie krwi, dlatego osoby z problemami nadciśnieniowymi powinny wprowadzić go do swojej codziennej diety. Ludzie borykający się z chorobami krwi już za pewne wiedzą, że ze względu na bogaty ładunek żelaza szpinak jest jak najbardziej pożądany w ich menu.

Szpinak powinien być także jedzony przez kobiety w ciąży ze względu na występujący w nim kwas foliowy w naturalnej postaci. Z zielonych listków najlepiej jest przygotować sałatkę lub koktajl z dodatkiem owoców. Dzięki temu zyskamy zdrowy, smaczny posiłek.  
Jakby tego było mało w szpinaku znajduje się także dużo witaminy B, K oraz E. Dla osób odchudzających się mamy także dobrą wiadomość - dwie duże garści szpinaku to zaledwie 16 kcal, a witaminy i substancje odżywcze w nim zawarte przyspieszają metabolizm i wpływają na szybsze spalanie węglowodanów.

Kwas szczawiowy, a jedzenie szpinaku


Szpinak zawiera spore ilości kwasu szczawiowego, który ma negatywny wpływ na osoby z kamicą nerkową, powoduje bowiem szybszą budowę kamieni. Poza tym jest zalecany w codziennym jadłospisie.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Za co dietetycy kochają szparagi?


Szparagi wiele osób odstraszają, ponieważ panuje mit, że są trudne w przygotowaniu i dosyć drogie. Nie jest to jednak prawda i warto poczynić trud przygotowania tych warzyw by cieszyć się zdrowiem i urodą. Szparagi są także chętnie umieszczane w jadłospisach przygotowywanych przez dietetyków. Dowiedzcie się dlaczego tak jest w dzisiejszym wpisie.

Szparagi są niskokaloryczne i bogate w składniki odżywcze

Szparagi białe i zielone mają bardzo mało kalorii, a jednocześnie sycą na długo. Są zatem doskonałym dodatkiem do mięs lub daniem głównym. Dodatkowo są przy tym bardzo wartościowe, ponieważ zawierają dużo cennych witamin, kwas foliowy oraz niezbędne w diecie odchudzającej minerały takie jak wapń czy błonnik. 400 gram szparagów, czyli całkiem duża porcja warzyw to zaledwie 80 kcal. Prawda, że mało? Jeżeli komuś zależy na redukcji swojej wagi, powinien czym prędzej umieścić szparagi w swoim menu. Zdrowa propozycja podania to oczywiście wersja gotowana lub ewentualnie pieczona w piekarniku w folii aluminiowej.


Kilka słów więcej na temat szparagów

Szparagi są szczególnie polecane kobietom w ciąży ponieważ dostarczają im bardzo dużo kwasu foliowego - niemal połowę dziennego zapotrzebowania! Inne substancje odżywcze, które w nich znajdziemy to beta karoten, witaminy z grupy B, C i E oraz wiele przeciwutleniaczy. Te informacje powinny ucieszyć osoby, które dbają o zdrowy tryb życia. Osoby borykające się z trudnościami z układem pokarmowym nie powinny się martwić - szparagi są lekkostrawne i nie powinny powodować trudności z trawieniem. 

Jak gotować szparagi?


Gotując zielone szparagi warto odrobinę posolić wodę, można też dodać nieco wody i cukru. Szparagi gotujemy w wąskim garnuszku, zostawiając główki szparagów bez wody. Dla wygody można je związać nitką, by zachowywały pozycję.


czwartek, 31 grudnia 2015

Jak przestać jeść słodycze?

Kiedy coraz częściej sięgasz po coś słodkiego i nie umiesz powiedzieć sobie stop, zaczynasz się zastanawiać nad sposobami ograniczenia cukru w twojej diecie. Taki jest prawidłowy i zdrowy odruch, chcesz po prostu jeść mniej słodkich przekąsek, bo obawiasz się o swoje zdrowie i dobrą kondycję. Okazuje się, że za chęć jedzenia przez nas słodyczy odpowiada hormon wytwarzany przez wątrobę. Nazywa się fibroblastem 21.

Przeprowadzono testy na myszach i okazało się, że te o większym stężeniu tego hormonu nie były zainteresowane słodzonymi napojami. Natomiast te o niższym współczynniku nie mogły odejść od poidła.

To bardzo ważne spostrzeżenie - twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Iowa Uniwersytetu Teksaskiego oraz duńskiego Uniwersytetu Kopenhaskiego, autorzy tych testów. Pozwala ono bowiem na bardziej skuteczną walkę z otyłością czy cukrzycą. Już niedługo rozpoczną się badania z  udziałem ludzi, o czym oczywiście będziemy informować.

Nim jednak to nastąpi doradzamy jak wyeliminować cukier z naszego życia w kilku prostych sposobach:

  • skończ ze słodzeniem kawy czy herbaty, wyeliminuj napoje słodzące ze swojej diety - dzięki temu przyzwyczaimy organizm do nie dostarczania słodkości, taki odwyk musi trwać min. 3 tygodnie by zapomnieć o słodkim smaku
  • pozbądź się węglowodanów prostych także biały chleb i zwykłe makarony muszą pójść do kosza
  • chęć na czekoladę lub ciastko zastępuj owocem świeżym lub suszonym, podobno suszone śliwki są jak cukierki krówki
  • kup sobie chrom i magnez - uzupełnią niedobory i powstrzymają przed zjedzeniem zakazanych produktów

sobota, 1 sierpnia 2015

Makaron na diecie? Tak czy nie

Jesteś na diecie i cały czas masz wrażenie, że chodzisz głodna. Najchętniej wpałaszowałabyś cały talerz pysznego makaronu z czerwonym, pikantnym sosem, który widzisz poniżej.


Odchudzasz się jednak i wiesz, że w Twoim otoczeniu nie mogą znajdować się produkty z grupy zakazanych, a o ile sobie przypominasz, to makaron zajmował tam czołową pozycję... Po prostu nie możesz go jeść i tyle. A może to jednak gdzieś zaszedł błąd? Może wcale nie jesteś na diecie bez węglowodanowej i ciemne kluski powinny znaleźć się na Twoim półmisku? Nie bez celu użyliśmy słowa: półmisek - tak właśnie wygląda twoje jedzenie gdy się buntujesz i pogwałcasz ustalanie normy. Jesz za dużo i to co trafia na talerz jest zwyczajnie niezdrowe.

Kilka prawd o makaronie

Sam makaron nie jest wrogiem naszej diety, to dodatki, które mu towarzyszą są całym złem - a mowa tutaj np. o wysokokalorycznych sosach, śmietanie czy boczku.

Makaron ma niski indeks glikemiczny, a to oznacza, że syci na naprawdę długo. Dzięki temu wręcz pomaga odchudzaniu,bo powoli uwalnia pozyskana energię.

Możemy bardzo długo go przechowywać - niegotowany jest wytrzymały, więc nie ma potrzeby przyrządzenia od razu całej paczki.

Makaron durum  czy makaron kukurydziany?


Najzdrowszy makaron to makaron z pszenicy durum, razowy oraz orkiszowy, który nie jest popularny w Polsce zajmuje dopiero 4 pozycję.

Najmniej kaloryczny wydaje się makaron kukurydziany, który ma również całkiem sporo błonnika.

Najczęściej w naszej kuchni używamy makaronu pszenicznego, jest on równocześnie najtańszy oraz najbardziej powszechny. Jego ugotowanie zajmuje zaledwie kilka minut, większość dodatków również pasuje bez zarzutu. Chcąc jednak zrzucić zbędne kilogramy lepiej zaopatrzmy się w makaron durum.

Ciekawostka


Czy wiecie ile makaronu rocznie spożywa przeciętna (4 osobowa) rodzina we Włoszech? Prawidłowa odpowiedź to ok. 120 kg. Jak to jest w Waszych domach?

poniedziałek, 27 lipca 2015

Daktyle - antyczne zdrowie w zasięgu ręki

Daktylowiec właściwy to mało znane w Polsce drzewo. Jaka szkoda, bowiem to właśnie z niego zbierane są daktyle, jedne z najstarszych owoców. Uprawiane dla zbiorów, ale także dla ozdoby drzewo daktylowca rodzi podłużne, ok. 7 cm owoce z pestką.

Jak smakuje daktyl? 


Dojrzały daktyl jest słodki, mięsisty i bardzo sycący. Jego konsystencja jest przyjemna dla podniebienia, rozpływa się w ustach i pozostawia przyjemny posmak. Daktyle lubią dobrą pogodę, dlatego obecnie największe plantacje znajdują się w północnej Afryce, USA oraz w Azji.

Właściwości daktyli

  • bogate źródło witamin takich jak A, B6, C, E, K
  • zaleca się ich jedzenie w czasie niedoboru sodu, potasu, magnezu, fosforu oraz wapnia
  • zawierają błonnik oraz porcję białka
  • niestety są bardzo kaloryczne i mają dużo kalorii
  • regulują pracę jelit i modyfikują pracę układu pokarmowego tak by odbywała się ona prawidłowo
  • wspomagają profilaktykę przed schorzeniami układu nerwowego, miażdżycy czy nadciśnienia
  • zalecane dla sportowców oraz wyczynowców w celu uzupełnienia glikogenu w mięśniach

Ciekawostki o daktylach 

Czy wiecie, że z niektórych rodzajów daktyli można przygotować mąkę? Twarde owoce zawierają po prostu dużo skrobi, więc aż szkoda jej nie wykorzystać do wypieczenia tradycyjnego daktylowego chleba o nazwie Thoory. Półtwarda skóra i mało soków to znak rozpoznawczy tych daktyli. Natomiast z tych miękkich o soczystych owoców można wykonać miód, ponieważ ich aromat i smak jest tak słodki, że niegdyś sadzono plantacje daktylowców w tym tylko celu. Popularne odmiany to Medjoor, Helawy oraz Hdlawy.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Czosnek - przyprawa, lekarstwo czy może afrodyzjak?

Moda na wampiry sprawiła, że przez jakiś czas czosnek kojarzony był tylko i wyłącznie ze skutecznym środkiem do walki z krwiopijcami. Tymczasem jest to niezwykle cenny środek do walki z wieloma dolegliwościami, bardzo aromatyczna przyprawa oraz w niektórych sytuacjach niemal afrodyzjak. Nie powinniśmy o tym zapominać.

Dobroczynne działanie czosnku


Warto poświęcić chwilę na przygotowanie kilku ząbków czosnku i dorzucenie ich do sałatki lub innej, mięsnej potrawy. Już dawno udowodniono, że czosnek posiada zdrowotne właściwości. Do najważniejszych z nich należy oczywiście wzmocnienie naturalnej odporności. Wśród lekarzy nazywany jest wręcz organicznym antybiotykiem. Odkryto w nim także pozytywne działanie na układ neurologiczny i samo serce. Jego częste spożywanie ma także dobroczynny wpływ na zmniejszenie ryzyka wystąpienia nowotworów np. raka piersi czy raka prostaty. Obniżenie złego cholesterolu to już wartość dodania, ale nie można o niej zapominać.

Kuchnia z czosnkiem w tle


Czosnek jest bardzo aromatyczną przyprawą i w przypadku kuchni polskiej jest wręcz nieodłącznym jej elementem. Dodaje smaku, urozmaica zapach i może być dekoracją każdego półmiska. Najlepiej korzystać w całych ząbkach lub z opcji przeciskanej. W sklepie możemy także dostać sól czosnkową oraz czosnek w proszku.

Afrodyzjak? Czemu nie!

Mimo nieprzyjemnego zapachu z ust po spożyciu czosnku badacze zauważyli pewną regułę. Libido wzrasta sprawiając, że białe główki mogą być traktowane jako naturalny afrodyzjak.

Spróbujecie? Dodajecie czosnek do swoich potraw? W jakiej postaci lubicie go najbardziej.

sobota, 28 lutego 2015

Jak posadzić rzeżuchę?

Wielkanoc zbliża się do nas wielkimi krokami. Zima była dla nas w tym roku bardzo łagodna i pozwoliła o sobie szybko zapomnieć. Szczęśliwie zatem możemy przystąpić do planowania świątecznego menu i obmyślenia wielkanocnych przygotowań. Nr 1 jest zadbanie o wcześniejsze zasianie rzeżuchy. To niemalże kolejny symbol wiosennych świąt i nie można sobie wyobrazić kuchni bez tego dodatku.

Symbolika rzeżuchy

Czy wiecie, że rzeżucha przywędrowała do nas z Rzymu? To właśnie tam sadzono tę roślinkę i spożywano ją w potrawach, pełniła także rolę ozdobną oraz leczniczą. Symbolizowała odradzające się życie oraz siły witalne. Wszystkie te skojarzenia zawdzięczała swojemu szybkiemu wzrostowi i ładnemu, żywemu kolorowi.

Co do prozdrowotnych właściwości to trzeba zaznaczyć, że rzeżuszka jest bogata w witaminy C i A. Nie brakuje jej także witamin z grupy B, olejków eterycznych oraz soli mineralnych, tak bardzo zaniedbywanych w codziennej diecie. Rzeżucha ma bardzo mocny smak, intensywny zapach i trzeba się do niej przekonać, by śmiało stała się elementem sałatek, potraw mięsnych czy nawet zwyczajnych sałatek.

Jak posadzić rzeżuchę?

Aby szybko cieszyć się zielonymi kiełkami musimy zaopatrzyć się w watę lub ligninę, dodatkowo będziemy potrzebować płytkiej doniczki oraz nasionek.

Naczynie które będzie służyło nam za doniczkę wykładamy watą i mocno ją zwilżamy zwyczajną, czystą wodą. Na wierzch wysypujemy nasionka rzeżuszki i delikatnie je przyklepujemy. Musimy zadbać by na białej powierzchni nie zostały wolne przestrzenie bo zostaną polanki, które zepsują cały efekt. Rzeżucha potrzebuje ok. 2 tygodni na wzrost, ale już po 5 dniach będziemy widzieć wzrastające zielone kiełki. Przez cały okres uprawy podlewamy watę i ustawiamy naczynie w nasłonecznionym, jasnym miejscu. Dzięki temu szybciej osiągniemy upragniony efekt.

siewie.pl

piątek, 5 grudnia 2014

Napary i eliksiry, które pomagają na przejedzenie

Święta to piękny czas. Spędzamy go najczęściej z najbliższymi, odwiedzamy przyjaciół i cieszymy się wspólnymi chwilami. Te wszystkie wizyty oraz wigilia z 12 potrawami na stole nie sprzyjają jednak umiarowi w jedzeniu i bardzo często dochodzi do przejedzenia się. Mimo, że nasz żołądek jest już syty, my ulegamy pokusie kolejnej porcji pysznych pierożków z kapustą, sięgamy po kolejny kawałek ryby albo delektujemy się kawałkiem ciasta. Jak sobie poradzić z typowym przejedzeniem? Podpowiadamy w kilku domowych sposobach.

Napary i zioła, które pomagają zniwelować objawy przejedzenia się

Mimo, że najlepszą profilaktyką jest tutaj zwyczajny umiar, doskonale rozumiemy, jak ciężko go zachować. By jednak ulżyć sobie w nieżycie żołądka, odeprzeć atak nudności czy wręcz wymiotów należy pobudzić prawidłową pracę jelit poprzez spożycie kminku. Ta przyprawa, jak żadna inna powoduje wydzielanie soków trawiennych, które działają przeciwskurczowo oraz wiatropędnie. Dzięki temu naparowi szybko pozbędziemy się nieprzyjemnych dolegliwości. Podobne działanie ma także mięta pieprzowa lub melisa lekarska. Nie od dziś wiadomo, że zioła bardzo dobrze wspomagają naturalną pracę układu pokarmowego, zaleca się zatem posiadanie małego zbioru w swojej domowej apteczce.

Męskim sposobem na trudności z trawieniem jest wypicie kieliszka wódki z dużą zawartością pieprzu do posiłku. Krążenie w jelitach jest natychmiastowo usprawnione, a co za tym idzie, ogólne samopoczucie się poprawia.


Ze znanych i skutecznych mikstur możemy także polecić antidotum z octu winnego, którego zaledwie odrobinę (maks łyżkę) miesza się z gorącą, przegotowaną wodą. Tak przygotowany eliksir należy wypić, można go sobie jeszcze dodatkowo osłodzić, jeżeli zapach uniemożliwia szybkie spożycie zalecane dawki.

poniedziałek, 20 października 2014

Ebola - co to jest, jak można się zarazić i jak to wyleczyć

Największe skupiska zachorowań w Afryce Zachodniej
Każdy z nas chociaż raz w swoim życiu widział film mówiący o globalnej epidemii zabójczym wirusem. W ramach eskalacji problemu nasi bohaterowie walczyli nie tylko o swoje życie, ale usiłowali także wynaleźć lekarstwo na śmiertelną chorobę. Oglądając takie sceny wielokrotnie zastanawialiśmy się nad taką tragedią i myśleliśmy o tym, jakie to mamy szczęście, że podobne historie nas nie dotyczą. I tu błąd, bo dotyczą nas bardzo mocno. Na sąsiednim kontynencie już od wielu lat Ebola zbiera potężne żniwo. Temat stał się nam bliższy bo w ostatnich tygodniach zarejestrowano przypadki zachorowań w Europie i Ameryce.

Wirus Ebola - co to takiego jest


Wirus Ebola zwany także gorączką krwotoczną należy do najniebezpieczniejszego szczepu wirusów z gatunku Zaire Ebolavirus. Nazwa pochodzi od nazwy rzeki w Demokratycznej Republice Konga - to właśnie tam odnotowano pierwsze zachorowania. Obecnie w Afryce Zachodniej ogłoszona są wszelkie możliwe ostrzeżenia, jak do tej pory rok 2014 był najtragiczniejszy w liczbie śmiertelnych przypadków zachorowań.

Jak się można zarazić

Ebola jest śmiertelną chorobą zakaźną. Do zarażenia dochodzi poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub płynami ustrojowymi zarażonych osób. Również przedmioty osób zmarłych na tę chorobę mogą być objęte skażeniem, dlatego trzeba być szczególnie ostrożnym. Inne podobne choroby to: dur brzuszny, malaria, riketsjoza.

Objawy choroby


Objawy na początku wydają się być niewinne. Podwyższona temperatura, bóle mięśniowe, gardła oraz głowy przeradzają się w zatrucie pokarmowe powiązane z biegunką oraz wymiotami. W wyniku tych powikłań nerki oraz wątroba przestają funkcjonować prawidłowo, w większości przypadków dochodzi wówczas do krwawień wewnętrznych oraz zewnętrznych.
Okres inkubacji chorobo ty co najmniej 10 dni, w wielu przypadkach może trwać nawet 2-3 tygodnie.
Szansa na wyleczenie

Do tej pory chorobę było bardzo trudno wyleczyć. Pomimo stosowania eksperymentalnych leków uczeni pozostawali bez szans w walce z chorobą. Cień nadziei pojawił się po przeprowadzeniu testów na hiszpańskiej pielęgniarce, która zaraziła się od duchownego przebywającego na misji w Afryce. Kobieta opiekowała się chorym duchownym po przywiezieniu go szpitala w Hiszpanii. Początkowo stan pielęgniarki się pogarszał, teraz jednak po dawkowaniu leków i przeciwciał test na obecność wirusa był negatywny. Należy go powtórzyć po upływie 3 dni, ale są nadzieje, że na chorobę zostanie wynaleziony lek. Teresa Romero odzyskała apetyt i  porusza się o własnych siłach.

środa, 20 sierpnia 2014

5 powszechnych grzechów przeciwko zdrowemu odżywianiu się

Chcemy być szczupli i zdrowi. Uprawiamy sport, liczymy kalorie, ale nadal wskazówka na naszej wadze nie posuwa się w lewą stronę. Co więcej, mamy wrażenie, że jakaś siła pcha ją na prawo. W codziennej bieganinie nie zwracamy uwagi na detale, które mają ogormny wpływ na naszą dietę oraz skuteczną redukcję wagi. Poniżej przygotowaliśmy 7 popularnych grzeszków przeciko zdrowemu odżywianiu się, zachęcamy do zapoznania się z nimi i na przyszłość - wyeliminowaniu kolejnych punktów. Przy odrobinie dobrej chęci i zaparciu można wyrobić w sobie zdrowe nawyki, które umożliwią nam poprawne żywienie własnego organizmu.


Nakładanie jedzenia

1. Badana dowodzą, że ludzie, którzy nakładają sobie porcję jedzenia przy użyciu sztućców, szczypców czy widelców zjadają mniej. Pewnie zastanawiacie się o ile mniej? Właśnie, niemal o 1/3 mniej niż ludzie, którzy posługują się własnymi rękoma. Jesteśmy wzrokowcami i jemy oczyma, a to największa zguba dla głodnego człowieka. Korzystajmy z dostępnych narzędzi, a napełnimy swój brzuch tylko potrzebnym paliwem, a nie zbytecznym balastem.

Napoje gazowane i alkohol

2. Popijasz napoje gazowane oraz nie stronisz od alkoholu? Możesz zapomnieć o swojej diecie, wszystko niszczysz sięgając po niezdrowe napoje. Alkohol to puste kalorie, a kolorowe soki i napoje zawierają bardzo dużo cukru. Wersje light są lekkie tylko z nazwy.

Zarwane noce

3. Brak odpowiedniej dawki snu nie sprzyja dobrze organizmowi, który nie dość, że codziennie wykonuje swoją prace, to jeszcze jest torturowany ćwiczeniami i niedoborami odżywczymi. Wysypianie się to podstawa do bycia szczęśliwym, dzięki temu można wyeliminować także temat nocnego podjadania.

Produkty light

4. Jogurty owocowe to jednak samo zło za sprawą występującej w nich fruktozy. Nic nie poradzimy na to, że brakuje w nich prawdziwych owoców. O wiele lepiej wybierać ich tradycyjną, naturalną formę i samodzielnie dorzucić tam świeże lub zmiksowane truskawki, maliny czy banany.

Kalorie spalone na treningach

5. Jesz więcej niż powinieneś, bo myślisz, że sporo ćwiczysz. Jednak w rzeczywistości spalamy dużo mniej kalorii niż myślimy, że udało się nam pozbyć.


czwartek, 5 czerwca 2014

Czy warto jeść nowalijki?


Ciepła wiosna sprawia, że ludzie chętniej sięgają po surowe warzywa i owoce. To taki naturalny kalendarz - zwłaszcza w czerwcu kiedy wszystko dojrzewa i wygląda bardzo apetycznie łatwiej nam wybrać się na bazarek po świeżą dawkę witamin. Bardzo dobrze, że tak się dzieje, ponieważ często po zimie brakuje nam wielu mikroelementów czy soli mineralnych. Dieta w okresie zimowym pozbawiona jest świeżej zieleniny, dlatego nasz organizm wraz z pierwszymi promykami słońca domaga się makro i mikroelementów.

Zalety spożywania nowalijek


Wśród nowalijek znajdziemy rzodkiewki, pomidory, sałatę, młodą marchewkę, ogórki czy szczypiorek. Wiele osób zalicza tu także dymkę cebuli, rzeżuchę czy natkę pietruszki. Wyhodowane zgodnie z ekologicznymi procedurami niosą ze sobą pozytywną dawkę potrzebnych minerałów. Nic nie działa tak dobrze na nasz organizm jak świeża warzywa i owoce, które dojrzały w pełnym słońcu bez wspomagaczy.


Zawdzięczamy im przede wszystkim:

  1. pokaźne pokłady witaminy C, E, B
  2. beta-karoten, który poprawia wygląd naszej skóry
  3. żelazo
  4. magnez
  5. wapń, który wzmacnia układ kostny
  6. chrom - skutecznie powstrzymuje przed spożywaniem słodyczy
  7. kwas foliowy
  8. fosfor - szczególnie dużo znajdziemy go w sałatach
  9. flawonoidy, które regulują procesy trawienne i pomagają pozbyć się kolki czy wzdęć

Zdania są podzielone


Wielu specjalistów uważa, że nowalijki nie mogą być traktowane jako źródło witamin czy minerałów, ponieważ bardzo często uprawiane są w szklarniach z dodatkiem nawozów i innych substancji chemicznych mających na celu poprawę wyglądu samych owoców czy warzyw. Spisują się świetnie jako dodatek do potraw lub polepszacz nastroju. Małym dzieciom (do 3 roku życia) nie powinny być w ogóle podawane. Chyba, że ich uprawą zajęliśmy się samodzielnie i nie nawoziliśmy ziemi chemią. Osoby narażone na wrzody czy alergię powinny zachować szczególną ostrożność podczas zakupów na ryneczku.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Kotajle warzywne - bomba witaminowa, której potrzebujesz


Za oknami pierwsze promyki słońca rozpieszczają nasze ciało, chcemy szybko zrzucić grube kurtki i szaliki oraz zmienić obuwie na lżejsze. Takie pierwsze oznaki wiosny mogą być jednak zdradliwe i zamiast na rower zaprosić nas do łóżka z gorączką i szybko rozwijającym się przeziębieniem. Zatem jeżeli marzą nam się wiosenne wojaże wspomóżmy nasz organizm codzienną dawką zdrowych witamin, nie tych z kapsułek czy pigułek, ale tych prosto z bazarku lub ogródka. Róbmy sobie koktajle warzywne, które uodpornią nasz organizm i sprawią, że dzielniej przyjmiemy na siebie wieczorne chłody i poranne przymrozki.

Co potrzebujemy do przygotowania koktajlu?


Praktycznie każda gospodyni dysponuje w swojej kuchni mikserem czy blenderem/rozdrabniaczem. Jeżeli nie, to to może być jedyne ograniczenie do sporządzenia witaminowej mikstury. Poza tym najważniejsza jest sama kompozycja warzyw i owoców, która dostarczy naszemu organizmowi potrzebnych mikroelementów, nasyci nas i zastąpi nam deser. Na przygotowanie koktajlu potrzebujemy kilku minut. Najpierw zajmujemy się składnikami, myjemy je i czyścimy ze skórek, pestek itd. Całość miksujemy i doprawiamy, dolewamy ok 200ml chudego mleka lub wody, w zależności od przepisu. Wszystko zamykamy w shakerze i potrząsamy kilka minut. Przelewamy do wysokiej szklanki i cieszymy się smakiem naszego dzieła. Ponieważ w przyrządzonym napoju najcenniejsze są związki organiczne uwolnione na krótko przed podaniem powinniśmy wypić napój najpóźniej do kwadransa po przelaniu go do szklanki. Zależy nam bowiem, by bogactwo składników swoją wędrówkę zakończyło w naszym ciele.

Przepis na koktajl warzywny uodporniający:

Potrzebujemy:
  • buraka
  • marchewki
  • małego kawałka selera
  • małego kiszonego ogórka
  • jogurt naturalny
  • 1 łyżkę śmietany
  • odrobinę soku z cytryny
  • zioła
  • przyprawy

Warzywa miksujemy w blenderze bardzo drobno, dolewamy śmietanę i jogurt naturalny. Doprawiamy do smaku i pijemy.

Bardzo skutecznym koktajlem regenerującym nas po zimie jest napój pietruszkowy z jarmużem. Do jego przygotowania potrzebujemy także kefiru oraz szczypiorku. Jarmuż może być mrożony, odwirujemy go z niepotrzebnej wody i odciskamy drogocenny sok - mieszamy go ze szklanką kefiru w celu uzyskania jednolitej konsystencji, dodajemy natkę pietruszki i mieszamy. Możemy odrobinę posolić koktajl. Zaleca się picia po jednej szklance rano lub wieczorem. Już po pierwszym tygodniu zauważymy pozytywne zmiany w wyglądzie naszej cery.

W okresie wiosennym doskonałym pomysłem będzie także przygotowywanie sobie koktajli karotenowych. Warto jednak pamiętać by co 3 tygodnie robić sobie kilkudniową przerwę - zapobiegnie to nadmiernemu pomarańczowieniu skóry, zwłaszcza twarzy i szyj.


niedziela, 16 lutego 2014

Medycyna defensywna w Polsce


Żeby dowiedzieć się, czym jest medycyna defensywna w naszym kraju, trzeba się nie lada potrudzić, ponieważ o praktycznym zbadaniu zjawiska niemal nie ma mowy. Nasi lekarze raczej nie kwapią się do przepisywania dodatkowych badan, zlecania tomografii w przypadku częstych bólów głowy czy wysyłania do kolegów specjalistów. Nasi lekarze zatem, albo są tak pewni siebie i doświadczeni, że uważają się za nieomylnych albo... jeszcze nie wiedzą, że za zaniedbania w ówczesnej rzeczywistości się płaci.

O tym drugim wiedzą już lekarze interniści ze Stanów Zjednoczonych, którzy wolą reagować prewencyjnie już po pierwszej wizycie i nie martwić się o ewentualny pozew. Czy to słuszne podejście? Niech każdy pacjent osądzi samodzielnie, ja osobiście wolę poczuć się dokładnie zbadana i ewentualnie pofatygować się na dodatkowe testy jeżeli ma to mi pomóc... Zdrowie mam tylko jedno, a jak pokazują ogólnodostępne badania - prewencja w działaniach medycznych wychodzi tylko na dobre i wiele schorzeń wykrytych w pierwszym stadium rozwoju można zupełnie wyeliminować.

Medycyna defensywna w Polsce nie jest badana, jeżeli występuje to jest mało rozpoznawalna i raczej jeszcze nie dostrzegalna w kontrolach przeprowadzanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Mierzalna jest natomiast liczba skarg jaka wpłynęła w ostatnich latach do rzecznika praw pacjenta - w 2012 roku było to ponad 60 tys. pism z negatywną oceną obsługi lekarskiej.

Pacjenci są coraz bardziej świadomi swoich praw oraz domagają się jak najwyższych standardów opieki medycznej. Nie rzadko w większych miastach ludzie wykupują sobie prywatne pakiety medyczne, dzięki którym korzystają z prywatnej służby zdrowia, nie czekając na wizytę u specjalisty czy badanie medyczne. Nie jest to jednak rozszerzone na skalę masową, a co za tym idzie wróży zwiększenie liczby skarg do wcześniej wspomnianego rzecznika. Obecnie rocznie przez lekarskie sądy dyscyplinarne jest rozpatrywanych około 200 spraw, niemal 90% z nich kończy się jedynie upomnieniem.

Pozostaje sobie życzyć, by w przyszłości to pacjent był w centrum uwagi, a nie koledzy po fachu.

niedziela, 1 grudnia 2013

Bez skalpela

Najnowsze badania pokazują, że ponad 80% kobiet w Polsce interesuje się nowoczesną kosmetologią oraz sposobami na polepszenie swojego wyglądu. Medycyna estetyczna zyskuje coraz to nowych fanów i nikogo już nie dziwi, że większość Polek decyduje się właśnie dzięki niej poprawić mankamenty urody rezygnując ze skalpela, drogich operacji plastycznych i wielodniowych zwolnień lekarskich.

W ostatniej dekadzie na terenie naszego kraju powstało wiele klinik specjalizujących się w nowoczesnych zabiegach kosmetologicznych. Tak wąska dziedzina daję poczucie pełnego profesjonalizmu oraz dokładnego zajęcia się pacjentką, chociaż panie uczęszczające w takie miejsca nie chcą być tak określanę, wolą termin "klientka". Zabiegi medycyny estetycznej przeważnie nie generują komplikacji zdrowotnych, nie wymagają rekonwalescencji w domu, ciało czy skóra szybko wraca do formy. Konsekwencją takiego biegu rzeczy jest też pojmowanie działań lekarza medycyny estetycznej w kategoriach zabiegu u kosmetyczki, a nie daleko idącej interwencji lekarskiej - jak to ma miejsce w przypadku zabiegów chirurgii plastycznej.

Medycyna estetyczna cały czas się rozwija, udoskonala swoje propozycje, ulepsza i podtrzymuje efekty. Jak każda dziedzina nauki stawia na progres i wprowadza nowe preparaty, propozycje zabiegów itd. Dla lekarzy zajmujących się tą działką są również przewidziane szkolenia, warsztaty czy zagraniczne konwenty, na których można wymienić się doświadczeniami ze specjalistami z całego świata.

Nie można zatrzymać etapu starzenia skóry, nie można go również cofnąć, ale dobierając odpowiednie zabiegi można sprawić, że minie on niemal niezauważalnie.


czwartek, 24 października 2013

Pożywne śniadanie - obowiązek!

Brak czasu, poranny pośpiech, brak apetytu o poranku czy po prostu chęć pospania 5 min dłużej - to podstawowe wymówki ludzi, którzy nie jedzą śniadania. Badania statystyczne alarmują, niemal 50% Polaków nie zjada śniadania. Jak ważny jest ten posiłek i jak wiele wnosi do naszego dobrego samopoczucia dowiemy się z dzisiejszej notatki, którą sporządziła osoba jeszcze do niedawna będąca wielką przeciwniczką porannego objadania się:)

Sęk w tym, że właśnie o objadanie wcale tu nie chodzi. Dostarczenie odpowiedniej dawki energii i witamin o poranku jest kluczowe dla naszego całodziennego i poprawnego funkcjonowania. Pomyślmy racjonalnie, przez całą noc i część wieczoru nasz organizm "działał" bez paliwa. Rano jest zmęczony, ma obniżony poziom glukozy we krwi, objawiający się sennością, problemami z koncentracją i zwykłym przemęczeniem. Myślimy o szybkim dostarczeniu glukozy więc zaraz po dojechaniu do pracy sięgamy po drożdżówkę, batonik lub słodką kawę. Nie tędy jednak droga! Bardzo często ludzie, którzy nie spożywają śniadań pozwalają sobie na bardzo obfite dania obiadowe czy wręcz tłuste kolacje. Myślą: "nie jadłem cały dzień, coś mi się należy...", dzięki temu fundując sobie nadwagę lub nawet otyłość. Spożywając regularnie pożywne śniadania przyzwyczajamy nasz organizm do stałego dostarczania energii, bez konieczności podbijania jej poziomu słodkimi przekąskami, dodatkowo regulujemy produkcję insuliny, poprawiamy przemianę materii oraz zapewniamy lepsze funkcjonowanie układu trawiennego.

Dodatkowym plusem jest oczywiście także to, że zdrowe odżywianie nie musi oznaczać monotonii i nudy, a przygotowanie pełnowartościowego posiłku zajmuje dosłownie klika chwil. Dobrym pomysłem na rozpoczęcie dnia jest przyrządzenie dwóch kanapek składających się ze świeżych warzyw, pieczywa razowego oraz chudych wędlin (drobiowych, z indyka). Alternatywą dla tego dania może być także biały twarożek ze szczypiorkiem, czerwoną papryką lub musli z owocami i mlekiem. Nie zaszkodzi także jajko na miękko czy bułka razowa z dżemem. Łączenie i mieszanie takich potraw zapewni nam sporą dawkę energii i sprawi, że dzień w pracy rozpoczniemy z uśmiechem na buzi, droga w autobusie minie mniej stresowo, nawet na szefa spojrzymy przychylniejszym okiem. Dlatego jutro rano, po przebudzeniu pomyślmy o pełnoziarnistym pieczywie, szklance soku pomarańczowego i kilku warzywach, które mogą umilić nasz poranek, wzmocnić organizm i zwyczajnie poprawić samopoczucie. To tylko 10 minut, a jak wiele nam daje!

czwartek, 8 sierpnia 2013

Słodkie oszustwo

Czy naprawdę potrzebujemy słodyczy do szczęścia? Czekolady, batoniki, ciastka... tak łatwo można sobie poprawić humor sięgając po kolejnego cukierka. Tak naprawdę jednak możemy świetnie radzić sobie bez nich, zastępując je owocami i warzywami, które zawierają naturalne cukry proste w ilości wystarczającej dla naszego dobrego samopoczucia.

Pewnie zastanawiacie się co się dzieję z naszym organizmem po spożyciu słodkich produktów. Odpowiadamy: następuje skok insuliny, który obniża poziom cukru w naszej krwi, co ciekawe - obniża go tak skutecznie, że posiadamy go mniej niż przed zjedzeniem słodkości. Czujemy się wtedy osłabieni i zmęczeni, dążymy do podniesienia  cukru i z łatwością sięgamy po kolejną słodką rzecz. Proceder trwa aż do wyczerpania opakowania ze słodyczami.

Patrząc na produkty spożywcze z którymi mamy cały czas do czynienia, dokładanie sobie kolejnych porcji cukru jest wysoce niezalecane, ponieważ obecnie niemal każdy produkt do jedzenia w jakimś stopniu cukier zawiera. Bez względu na to czy jest to pieczywo białe, czarne, płatki śniadaniowe czy też surówki, keczup, soki, napoje itd. może da nam to do myślenia i oszczędzi dosładzania kawy czy herbaty.

Czy wiesz, że...?


1. Zwykły, tradycyjny cukier nie posiada żadnych wartości odżywczych, a wręcz nam szkodzi - wypłukuje witaminy i minerały.
2. Spożywanie cukru powoduje otyłość i cukrzycę, sprzyja nadciśnieniu i miażdżycy.
3. Zmniejsza stężenie dobrego cholesterolu.
4. Uniemożliwia przyswojenie witamin z grupy B.


poniedziałek, 29 lipca 2013

Dobry jogging nie jest zły





Jeżeli decydujesz się na regularne bieganie to musisz wiedzieć, że na początku tej drogi czekają cię zakwasy, braki w kondycji, może nawet lekkie zadyszki. Najważniejsze to się nie zrażać, ponieważ tempo biegu i jego intensywność na początku należy dopasować do swoich możliwości. Szybko będzie można zauważyć jak z każdym kolejnym treningiem jesteśmy odporniejsi i jak bardzo możemy modyfikować wstępne ustalenia. 

Systematyczne bieganie może sprawiać nie tylko dużo przyjemność, ale przede wszystkim wywierać pozytywny wpływ na nasze zdrowie, co jest bardzo ważne. Zdecydowanie poprawia bowiem kondycje serca, płuc, dodatkowo normuje cholesterol i pomaga w walce z nadciśnieniem. Poprawa naszej formy oraz lepsze wyniki odchudzania to dodatkowe bonusy, które chętnie bierzemy.

Czym jest jogging?

Jogging to forma truchtu lub wolnego biegu. Głównym celem jego celem jest poprawa sprawności i wydolności fizycznej bez nadmiernego stresu związanego z wysiłkiem. Za jogging uważa się bieg z prędkością 7-9 km/h.


Co nam daje bieganie?

Nie każdy wie, że podczas joggingu dostarczamy naszym tkankom więcej tlenu, sprawia to, że są one lepiej odżywione, a cały krwiobieg usprawniony. Podczas uprawiania biegu uruchomione są wszystkie partie mięśniowa, zwłaszcza nóg, pleców, brzucha, ramion i rak. Bieganie może być także świetnym lekarstwem na stres i depresje, bowiem podczas takiego znacznego wysiłku fizycznego uwalniają się spore pokłady endorfin.