wtorek, 17 stycznia 2012

Zdrowa kuchnia to nie tylko jedzenie

Wraz z noworocznymi postanowieniami planujemy zdrowe odżywianie w nadchodzącym nowym roku. I wielu z nas, chcąc dochować złożonych obietnic, kupuje zdrowe produkty  i gotuje z nich wartościowe potrawy. Nie wszyscy jednak wiedzą, że zdrowa kuchnia to nie tylko artykuły spożywcze i potrawy. Kluczowymi elementami są bowiem garnki w których przygotowujemy jedzenie oraz woda, której używamy.



Wolny rynek daje nam bardzo dużo możliwości i produktów do wyboru. Czasami nie wiemy co powinien posiadać dobry gatunkowo garnek i skuszeni kształtem, wzorem czy pięknymi kolorami kupujemy zwyczajny bubel jednorazowego użytku. Decydując się zatem na zakup garnków zwróćmy szczególną uwagę na ich wagę. Tendencja jest taka, że im garnek więcej waży tym jest lepszy. Technologia wykonania takich naczyń jest również nie bez znaczenia, bowiem tylko grube ściany i dno, oraz nałożona powłoka, zagwarantują nam równomierne rozchodzenie się ciepła, prawidłową cyrkulacje temperatury oraz pary. Potrawy nie będą przywierać ani się przypalać, garnki będą łatwe w utrzymaniu. Producenci by jeszcze bardzie wzmocnić ten efekt często montuję w spodzie garnka krążek miedziany lub aluminiowy, który wspomaga szybsze ocieplanie się naczynia. Z podium najlepszych garnków nadal nie schodzą garnki wykonane ze stali nierdzewnej chromowo-niklowej. Jedzenie w nich jest przygotowywane szybko, oszczędnie i zdrowo. Dodatkowym atutem jest długa żywotność takich garnków oraz łatwość w utrzymaniu czystości. Garnki aluminiowe, niegdyś uważane ze hit teraz nie mają zbyt wielu fanów. Po prostu mają za cienkie ścianki, które często ulegają przypaleniu itd. Garnki żeliwne bronią się swoją wagą, gotuje się w nich również nie najgorzej. Odstraszają jednak swoim topornym wizerunkiem i po prostu muszą być zawsze chowane do szafek, nie wyglądają estetycznie na kuchni. Na koniec zostały nam garnki emaliowane, które są bardzo piękne, kolorowe, często występują na nich różnego rodzaju wzory kwiatowe lub folklorystyczne. Nie są jednak polecane do codziennego użytku ponieważ są bardzo podatne na uszkodzenia. Wystarczy delikatne obicie by spowodować odprysk, a co za tym idzie defekt w emalii. Dalsze użytkowanie uszkodzonego garnka emaliowanego jest niezalecane, ze względu na wydzielające się substancje toksyczne. Garnki szklane nie znalazły jeszcze w Polsce rynku zbytu, być może to tylko kwestia czasu. Warto pamiętać, że ostatnio bardzo modne są garnki ferromagnetyczne, które są przeznaczone dla właścicieli kuchni indukcyjnych. Garnki te charakteryzują się podwójnym dnem, są bardzo ciężkie, gotuje się w nich bardzo dobrze. Nie spisują się jednak tak dobrze na zwykłych kuchenkach, czy to elektrycznych czy gazowych. Są też sporo droższe niż ich tradycyjne odpowiedniki. Pamiętajmy o pokrywkach. Najbardziej popularne są te wykonane ze szkła, ponieważ pozwalają śledzić stan potrawy bez kiwnięcia palcem. Są także łatwe w czyszczeniu. Dobrze dobrana pokrywka nie tylko przyspiesza czas gotowania, ale także zapobiega kipieniu. Garnki możemy kupować w kompletach lub pojedynczo na sztuki. Wybór zależy od potrzeb klienta. Zdrowa kuchnia to także gotowanie na parze, dlatego dużą furorą cieszą się specjalistyczne maszyny do gotowania na parze. Można na nich warstwowo poukładać produkty i włączając odpowiedni program za jednym zamachem przygotować cały obiad. Gotuje się w nich szybko, bez użycia tłuszczy itd. Potrzebne jest natomiast podłączenie do prądu.
Drugim bardzo istotnym elementem zdrowej kuchni jest czysta woda, pozbawiona szkodliwych substancji czy metali. Wody używamy bardzo dużo, od zwykłego robienia herbaty, mycie warzyw, owoców czy mięsa, po jej spożywanie np. gotując zupę. Jej czystość powinna być zapewniona przez ratusz poprzez oczyszczalnie, nie zawsze jednak możemy polegać na tej drodze. Warto zaopatrzyć się w filtry, przynajmniej na kranie używanym w kuchni. Nie jest to wygórowany wydatek w stosunku do tego co możemy zyskać pijąc zawsze czystą wodę.

wtorek, 13 grudnia 2011

Opryszczka, czyli kilka faktów o "zimne"

Bardzo wielu z nas zmaga się z opryszczką wargową, niektórzy toczą z nią walkę raz na rok, inni raz na miesiąc. Jak uciążliwe i bolesne może być przysłowiowe "zimne" wiedzą ci, którzy z wirusem opryszczki praktycznie się nie rozstają, a zainfekowane mają nie tylko usta, ale także okolice policzków, brody czy nosa.

Herpes simplex virus ma wiele oblicz i często ulega mutacjom. Raz zainfekowana osoba nie może się go pozbyć do końca swoich dni, nie ujawniający się latami nadal pozostaje bardzo groźny, cały czas żeruje na naszym organizmie. Jego siedzibą jest układ nerwowy. Wirusy z tej rodziny bytują nie tylko na ludziach, ale także na zwierzętach. Do innych, znanych chorób wywołanych przez herpeswirusy należą:
  • półpasiec
  • ospa wietrzna
  • opryszczka narządów płciowych
  • ospa wietrzna
  • mononukleoza zakaźna
  • mięsak Kaposiego
  • cytomegalia
  • gorączka trzydniowa
Szacuje się, że około 80% populacji jest nosicielami wirusa, jednakże z niewiadomych przyczyn około połowa z nich skutecznie zwalcza chęć ujawnienia się opryszczki. Potwierdzono, że złe warunki sanitarne, niezdrowa dieta oraz częste zmiany klimatyczne sprzyjają pojawieniu się bolących i piekących bąbli w okolicach naszych ust. Do zakażenia herpes simplex dochodzi najczęściej w dzieciństwie. Przejścia wirusa z matki na dziecko może mieć miejsce także już podczas porodu.  Mikroby tego rodzaju przenoszą się drogą kropelkową, najczęściej poprzez kichanie, kaszlenie, pocałunek, korzystanie z tych samych naczyń itp. Przeważnie zarażenie mija bezobjawowo.

Opryszczkę może wywołać obniżenie odporności organizmu, a co za tym idzie stres, przepracowanie, złe odżywianie się, zbyt długa ekspozycja na słońcu, zmiany hormonalne w cyklu menstruacyjnym, choroby układu oddechowego, częsta zmiana temperatur itp.

 Zwykle przed pojawieniem się pęcherzyków z aktywnym wirusem chory odczuwa mrowienie, swędzenie, zauważalne jest zaczerwienienie. Następnie pojawiają się pęcherze, wypełnione przezroczystym płynem. Po 2-3 dniach przemieniają się w strupki, które powoli się goją. Przeważnie nosimy opryszczkę około 10 dni. W aptece można dostać wiele preparatów zawierających składniki przyspieszające gojenie się "zimna". Bardzo ważne jest by zawierały którąś z podanych substancji:
  • acyklowir
  • walacyklowir
  • famcyklowir
  • dokonazol.






czwartek, 24 listopada 2011

Jak w naturalny sposób poprawić swoje samopoczucie?



Jesienna aura oraz zbliżające się zima ma ogromne znaczenie dla stanu naszego samopoczucia. W gonitwie codziennych obowiązków i nakładów pracy bardzo często odczuwamy silne zmęczenie i brak chęci do robienia czegokolwiek. Przemęczenie generuje kolejne problemy, ponieważ w jego wyniku zaniedbujemy gimnastykę, dietę i czas na relaks. Pasywne siedzenie przed telewizorem nie naładuje naszych akumulatorów, wręcz przeciwnie może wpędzić w nas początki depresji. Jeżeli nie możemy poradzić sobie ze stresem, a jednocześnie nie jesteśmy zwolennikami łykania tabletek, witamin itp. rzeczy swoje życie oddajmy w ręce medycyny naturalnej, która bez szkodliwej chemii pozwoli nam wrócić do formy i ponownie cieszyć się życiem. 

Przede wszystkim w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na to co jemy i jak to robimy. Jeden, tłusty obiad trzeba zamienić na 5 mniejszych posiłków, składających się z niewielkich porcji. Należy pożegnać się ze słodkimi, gazowanymi napojami, słodyczami w każdej postaci, podjadaniem po godzinie 18. Od dziś stawiamy na świeże i nieprzetworzone produkty, ponieważ to właśnie one zawierają najwięcej potrzebnych nam mikroelementów. Ich atutem jest świetny smak, dlatego łatwo przerzucić się na takie produkty. Niewiele osób wie, że podczas stosowania diety picie soków z kartonów jest zabronione. Zawierają one dużo cukrów, składników ulepszających smak, konserwantów. Zatem jeśli jesteśmy fanami takich napojów to przygotujmy je sobie sami. Zrobienie napoju albo szklanki soku z marchwi czy pomarańczy zajmuje mniej niż 10 minut, a satysfakcja z własnych poczynań i smaku  świeżo zrobionego napoju nie do zmierzenia. Dobrym pomysłem jest także parzenie sobie owocowych herbatek - dobra alternatywa dla zwykłej earl grey.



Wszystkie wykonywane przez nas ćwiczenia dostarczają naszemu ciału potrzebnego tlenu. Każda nasza czynność wymaga od nas pewnej energii, jeśli nie będziemy zażywać codziennego ruchu nasze ciało się zbuntuje i nie będzie miało na nic siły i ochoty. Dodatkowo stresujące sytuacje wpływają na skurcze brzucha oraz mięśni. Taki stan jest wysoce niepowołany i należy go zwalczać choćby nawet mało inwazyjnymi ćwiczeniami jogi. Taka gimnastyka pozwoli nam także nauczyć się jak prawidłowo oddychać.


czwartek, 27 października 2011

Czystość sprzymierzeńcem zdrowia



Nasze zdrowia w największej mierze zależy od nas samych. Nasze codzienne czynności, aktywności fizyczne czy też dieta, jakiej przestrzegamy, decydują o tym jak się czujemy i jak często chorujemy. Nie bez znaczenia ma fakt jakiej jakości wodę spożywamy każdego dnia. W zanieczyszczonych miejskich dżunglach i nie mniej zbrukanych źródłach społeczności wiejskich skrywają się różnego rodzaju mikroorganizmy, które mogą narobić sporego zamieszania. O czystość powinniśmy dbać w każdym momencie naszego życia. Tyczy się to często mycia rąk, kąpania, przyrządzania posiłków z czystej wody. I o ile do pierwszych dwóch czynności używamy dodatkowo środków myjących zabijających bakterie, to w przypadku picia i gotowania wody musimy posiłkować się narzędziami służącymi do oczyszczania wody. 

Do najbardziej popularnych urządzeń oczyszczających wodę należą filtry montowane przy naszych kranach. Ich koszt jest stosunkowo niewielki, porównując do korzyści jakie ze sobą przynoszą. Jakość wody i jej smak jest znacznie podwyższona. Komfort codziennego życia również ulega podwyższeniu, ponieważ nie musimy kupować wody butelkowanej, wygodnie jest podejść do kranu i napełnić szklankę wody świeżą i czysta wodą, od razy zdatną do picia. Producenci prześcigają się w wymyślaniu nowych rodzajów filtrów, także jest w czym wybierać, bez problemu można dopasować odpowiedni filtr do potrzeb i zasobności portfela klienta.

Jako środków oczyszczających wodę używa się także substancji chemicznych. Jest to powszechna praktyka w oczyszczalniach miejskich, ewentualnie gdy zamierza się użytkować wodę gruntową ze studni. Algacydy, biocydy, chlor, ozon czy dwutlenek chloru to tylko nieliczne ze składników oczyszczania chemicznego. Woda po zastosowaniu takich zabiegów jest czysta, ale niestety czasami może zmieniać smak.

Ostatnio hitem internetowych sprzedaży jest małe urządzenie, które przy wykorzystaniu światła UV-C oczyszcza wodę w bardzo szybkim tempie. W ciągu 48 sekund może oczyścić 0,5 litrową butelkę z zanieczyszczeń pochodzących od mikroorganizmów. To świetne rozwiązanie dla ludzi aktywnych, którzy w podróży w każdej chwili mogą cieszyć się zdatną do picia wodą. Wystarczy umieścić lampę w pojemniku z wodą i chwilę ją przytrzymać. Komfort posiadania kieszeniowej oczyszczalni wody kosztuje około 120 dolarów.


czwartek, 15 września 2011

Pilnuj się na grzybobraniu

Jesień, jak żadna inna pora roku sprzyja grzybobraniom. Zwłaszcze we wrześniu, kiedy nie doskwierają nam zbynie słoty i deszcze, a zza chmur okazyjnie pojawia się słońce w lasach można nieźle się obłowić. Wytworni zbieracze grzybów mają swoje sprawdzone miejsca, które regularnie odwiedzają. Nowicjusze natomiast, pomimo tego że muszą się zdrowo nachodzić niejednokrotnie przynoszą do domów pełna wiadra grzybów. Nie wszyscy jednak wychodzą z tej zabawy zdrowi... Pierwszych gubi zbytnia pewność siebie, drugich natomiast niewiedza i brak doświadczenia. Każdego może pokonać trucizna skryta w muchomorze sromotnikowym, tak często mylonym z innymi grzybami.



Muchomor sromotnikowy ma dosyć duży kapelusz i wysoki trzonek. Czasami jednak gdy jest jeszcze młody może przypominać większą pieczarkę. Często mylony jest z czajką kanią, gąską zielonką, gołąbkiem zielonawym. Posiada blaszki oraz dwa rodzaje toksyn, z czego najabrdziej szkodliwa dla życia człowieka jest alfa-amanityna. Trujące substancje tak agresywnie atakują wątrobę, że ulega ona całkowitemu zniszczeniu i bez przeszczepu jest bardzo ciężko odratować chorego.

W Polsce dochodzi corocznie do około 700 zatruć spowodowanych jedzeniem grzybów. 50 przypadków okazuje się śmiertelnych. Do podstawowych dolegliwości zatrucia grzybami zalicza się:
- biegunkę
- gorączkę
- dreszcze
- bóle brzucha
- nudności

Zbierając grzyby należy przedewszsytkim sprawdzić z atlasem grzybów czy oby na pewno zebrano okaz jest tym za co go bierzemy. Jeśli nie jesteśmy pewni lepiej, dla własnego dobra, wyrzućmy go. Po za tym zadbajmy o ich odpowiednie przygotowanie. Gdy decydujemy się na gotowanie, zróbmy to dobrze, dokładnie, precyzyjnie. Jeżeli chcemy je przechowywać czyli na przykład przetworzyć lub zamrozić również zadbajmy o odpowiednie narzędzia.
W przypadku zatrucia liczy się czas podania lekarstw oraz własna reakcja. Najlepiej od razu wywołać wymioty i czym prędzej udać się do szpitala. W wywiadzie z lekarzem należy podać wszystkie szczegóły czyli przede wszystkim kiedy, co i gdzie się jadło. Sylibinina to lek podawany dożylnie, który po zastosowaniu w pierwszej dobie po spożyciu grzybów może zabezpieczyć przed wchłonięciem niekorzystnych substancji przez komórki wątroby. Niestety jest on stosunkowo drogi, szpitale muszą zakupić go z własnych funduszy, NFZ bowiem refunduje jedynie koszty leczenia, dodatkowo ma on krótki termin przydatności. Dlatego nie znajdziemy go w każdym szpitalu, a jak wiadomo w przypadku zatruć toksynami czas jest na wagę złota.

Reasumując, Polacy należą do zapalonych grzybiarzy i często traktują ten sposób wypoczynku jako prawdziwy sport. W każdej jednak dyscplinie potrzebny jest zdrowy rozsądek i intuicja. Dlatego dla dobra własnego i swojej rodziny zbierajmy grzyby tylko nam dobrze znane. A jeśli potrafimy obyć się bez nich, to lepiej zrezygnujmy z okazyjnego zbieractwa i pocieszmy się tylko sprawdzonymi i dobrze znanymi pieczarkami z pobliskeigo supermarketu.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Lniany plasterek


Prof. Jan Szopa-Skórkowski - biochemik pochądzący z Wrocławia, od wielu lat stara się przeforsować swój pomysł na plastry wytworzone z lnu, które potrafią leczyć nawet stare, ponad 20 letnie rany. Cała receptura jest już opracowana i sprawdzona, ciągle jednak pietrzą się kłopoty natury biurokratycznej. Projekt plastrów z lnu jest innowacyjny i polega na nasączeniu kawałka tkaniny olejkami z tej właśnie rośliny oraz dodatkowo ekstraktem petunii i bakteriami leczniczymi. Wspomniany wcześniej len nie pochodzi prosto z pola, jest on uprzednio genetycznie modyfikowany. Tak spreparowany, grubo tkany plaster zawiera bardzo duże ilości leczniczych flawonoidów i antyoksydantów, które znakomicie wpływają na regenracje uszkodzonej skóry i przyspieszają procesy gojenia. Wstępne badania pokazały, że metoda profesora Jana Szopa-Skórkowskiego jest skuteczna. Ministerstwo Nauki, uznając wyniki badan za wiarygodne, powierzyło naukowcowi 6 mln zł na dalszy rozwój swojej moetody. I o ile w zeszłym roku bez problemu wydano konieczne zezwolenia na obsadzenie 4 ha pola lnem, to w tym roku, w wyniku niefortunnej pomyłki, zgody takiej nie udzielono. Pole zostało nieobsadzone, na kolejny zbiór nalezy czekac do przyszłego roku.

To nie koniec formalnych przeszkód, jakie spotykają profesora. Lniane plastry nie są także zarejestrowane w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. To znacznie ogranicza dostęp do szerszego grona odbiorców, ponieważ opatrunki lniane nie sa refundowane, a ich stosowanie musialoby odbywać się tylko pod ścisłą kontrolą lekarzy.

Szczegółowe badania dokonywane przez akredytowane laboratorium w Łodzi stwierdziło, że plastry profesora Szopa są tak samo dobre jak inne materiały tego typu. Apteczny asortyment zaklasyfikowany do grupy IIB poszerzyłby się o lniane opatrunki. Udowodniono, ze roślinne plastry nie uczulują i są całkowicie bezpieczne w stosowaniu. Według urzędu natomiast produkt ten zaklasyfikowano do kategorii III, podobni jak implanty piersi czy zastawki serca. Ta zmiana wymaga powtórzenia wszelkich badań itp. Póki co sprawa utknęła, wszyscy jednak oczekujemy jej szybkiego rozwiązania, zwłaszcza że tak innowacyjne metody pomagania ludziom powinny być promowanie, a nie stopowane.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Czerwona pomoc


Niewielu z nas wie, że truskawki zawierają w sobie więcej drogocennych składników niż nie jeden owoc. Zawartością witaminy C przewyższają wszelkie owoce cytrusowe, dodatkowo cenione są za wyrafinowany smak oraz rozkoszny zapach. Niestety sezon na truskawki dobiega powoli do końca. Pogodowe zawirowania sprawiły, że sadownicy nie zostali rozpieszczeni dużymi zbiorami, a tym sama cena musiała zostać nieco wywindowana. Nie wszyscy z nas jedli w tym roku truskawki, warto jednak wiedzieć co stracili, by w przyszłym roku naprawić tegoroczne błędy.
Truskawki to jak już wcześniej wspomnieliśmy bogactwo witaminy C, ale to nie koniec cennych elementów jakie zawierają w sobie te drobne, czerwone owoce. Poziomka ananasowa, bo tak jest również nazywana truskawka odpowiada również za prawidłowe dotlenienie naszej krwi, jest generalnie krwiotwórcza, potrafi oczyścić nasz organizm, dzięki czemu jest często wykorzystywana przy schorzeniach związanych z pracą nerek i wątroby. Jedzenie truskawek jest również zalecane osobom, które cierpią na anemie, ponieważ zawierają sporo żelaza, zbawiennie wpływają na cerę i włosy kobiet. Jak każde inne owoce poprawiają pracę jelit, przyczyniają się do pozbycia się problemów trawiennych oraz skutecznie odkwaszają organizm. Mikro i makroelementy, oraz fosfor, wapń i magnez to tylko dodatkowe atuty, które sprawiają, że aż się chcę sięgnąć po kolejną kobiałkę tych niepozornych owoców. Osoby, które mają problemy z trawieniem białek, powinny dorzucić do swojej diety porcje truskawek dziennie, ponieważ one uporają się z tym kłopotem w bardzo szybkim czasie. Zalet truskawek jest bardzo wiele, nie można jednak zapomnieć o ich pysznym smaku czy zapachu, który uważany jest za wabik oraz afrodyzjak. Na szczęście dysponujemy wieloma odmianami truskawek, również późno rodzącymi, dlatego możemy cieszyć się ich smakiem jeszcze przez jakiś czas.